stoldabrowkaWieliczka1Gaj1janowicestec1
jesteś w »Winnice

Winnica Gródek

Edyta Ziombrowska

667 942 105
Tel. komórkowy: 667 942 105

strona internetowa: www.winnicagrodek.pl
e-mail: edyta.ziombrowska@winnicagrodek.pl

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2019 R.

Jednym z ambitniejszych projektów winiarskich i enoturystycznych, jakie w ostatnich latach pojawiły się w Małopolsce jest niewątpliwie Winnica Gródek w Zbyszycach nad Jeziorem Rożnowskim. Przedsięwzięcie to nie zostało jeszcze całkowicie ukończone, ale już dziś zapowiada się ze wszech miar obiecująco. Spore nasadzenia winorośli położone w bardzo atrakcyjnej turystycznie lokalizacji, dobrze wyposażona przetwórnia, wygodne zaplecze dla odwiedzających oraz wina powstające pod okiem najbardziej utytułowanego enologa w kraju każą przypuszczać, że o tej winnicy nieraz jeszcze usłyszymy.

Początki winnicy sięgają 2014 roku. Jej założyciel, śląsko-zagłębiowski przedsiębiorca, a zarazem zadeklarowany winoman Mariusz Lachowicz z początku nie planował jakiegoś większego przedsięwzięcia winiarskiego. Malowniczo położona nad jeziorem działka w Zbyszycach miała służyć jako prywatne miejsce wypoczynku, a jednym z elementów jej zagospodarowania, zgodnie z zainteresowaniami właściciela, miała stać się także winnica przeznaczona na własne potrzeby. Wówczas to fragment parceli na zboczu obsadzono 5 tysiącami winnych krzewów, które zajęły około jednego hektara.

Winorośle dobrze się przyjęły w tym miejscu i już w 2016 roku z młodych krzewów udało się zebrać większą ilość winogron, które następnie przerobiono na wino. Uzyskane wtedy pierwsze próbne wina – jednoodmianowy Solaris oraz czerwone kupaże Regent/Rondo i Regent/Cabernet Cortis – okazały się na tyle obiecujące, że właściciel postanowił powiększyć winnicę. Zaczęto więc pozyskiwać sąsiednie działki i kolejno obsadzać je winoroślą. Obecnie winnica liczy 7,5 hektara upraw winorośli, z których 4,5 hektara osiągnęło wiek owocowania. Także kolejna działka o powierzchni 3 hektarów została już odpowiednio przygotowana i czeka na obsadzenie winnymi krzewami przyszłą wiosną.

Plantacje te są usytuowane na wyniosłym zboczu o wystawie południowo-zachodniej i zachodniej, wznoszącym się niemal dokładnie ponad miejscem, gdzie Dunajec wpływa do Jeziora Rożnowskiego. Istniejące uprawy znajdują się na wysokości około 285–325 metrów n.p.m., natomiast działka przygotowana do obsadzenia w przyszłym roku sięga znacznie wyżej, mniej więcej do 380 metrów n.p.m. W uprawie dominują stosunkowo odporne odmiany mieszańcowe, jak hibernal, muscaris, serena, sibera i solaris na wina białe oraz cabernet cantor, cabernet cortis, regent i rondo na wina czerwone. Na najcieplejszych fragmentach zbocza znalazły także swoje miejsce szlachetnie odmiany Vitis vinifera: auxerrois, riesling i pinot noir

Lokalizacja winnicy wyróżnia się bardzo korzystnymi warunkami do uprawy winorośli. Ogólnie wiadomo, że w bezpośrednim sąsiedztwie Jeziora Rożnowskiego, w odległości do kilkuset metrów od jego brzegów, panują znacznie łagodniejsze warunki klimatyczne, niż na okolicznych terenach. Świadczą o tym choćby liczne sady uprawiane w tej strefie. Usytuowanie winnicy na wysokim zboczu dodatkowo jeszcze chroni winne krzewy przed przymrozkami, a południowo-zachodnia i zachodnia wystawa pozwala winnym krzewom dłużej cieszyć się promieniami popołudniowego i przedwieczornego słońca, co przekłada się na lepszą dojrzałość winogron.

W roczniku 2017 winnica po raz pierwszy zgłosiła do odpowiednich urzędów komercyjną działalność i wyprodukowane wtedy wina trafiły do oficjalnej sprzedaży. W tym trudnym roczniku udało się zrobić tylko dwa wina: białe Solaris oraz czerwony kupaż Regent/Rondo. W 2018 roczniku uzyskano pięć win, w tym dwa białe (Solaris i Cuvée Blanc), jedno różowe (Regent Rosé) oraz dwa czerwone (Rondo i Cabernet Cortis). Cala produkcja wina odbywa się w nowocześnie wyposażonym budynku przetwórni usytuowanym bezpośrednio na winnicy.

Również bezpośrednio przy winnicy znajduje się osobny budynek z zapleczem enoturystycznym. Mieści się w nim duża sala zdolna pomieścić do 40 osób, gdzie organizowane są degustacje, szkolenia, konferencje i spotkania. W lecie i przy ładnej pogodzie możliwe są także spotkania na obszernej werandzie, z której roztacza się piękny widok na winnicę i Jezioro Rożnowskie. Organizowane są także wycieczki po winnicy połączone ze zwiedzaniem przetwórni oraz komentowaną degustacją, a także plenerowe spotkania przy grillu i inne imprezy okolicznościowe.

Przy produkcji wina w Winnicy Gródek doradza wykształcona we Francji enolożka z ogromnym międzynarodowym doświadczeniem Agnieszka Rousseau, na co dzień pracująca we własnej Winnicy Wieliczka w podkrakowskich Pawlikowicach. Natomiast codzienną pracą w winnicy i winiarni, a także organizacją enoturystyki zarządza Edyta Ziombrowska, sommelierka i absolwentka rocznego kursu dla winiarzy w Podkarpackiej Akademii Wina.

Do właściciela Winnicy Gródek należy także druga winnica, dość szczególna, gdyż zlokalizowana w... Katowicach, w granicach administracyjnych miasta. Ta półtorahektarowa dzisiaj plantacja założona została w 2009 roku przez innych winiarzy i później zakupił ją pan Mariusz Lachowicz. Winnica ta znajduje się w południowej części Katowic i jest położona wśród lasów na terenie rezerwatu Murcki, przez co stanowi prawdziwą enklawę sielskiego spokoju w przemysłowym krajobrazie Górnego Śląska. Pochodzące  z niej winogrona są przerabiane w przetwórni w Winnicy Grodek. W poprzednich rocznikach trafiały one do  wspólnej kadzi z owocami zbieranymi w Zbyszycach, lecz w tym roku właściciel chcą przerobić je osobno, a uzyskane wino rozlać do butelek z etykietą Winnica Katowice.

 

Winnica Nowizny

Urszula Kamińska

Połom Mały 60
32-862 Porąbka Iwkowska
Tel.: 14 684 48 14
Tel. komórkowy: 607 578 156

strona internetowa: www.winnicanowizny.pl
e-mail: winnicanowizny@op.pl

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2019 R.

Winnica ta, położona w miejscowości Połom Mały koło Iwkowej na Pogórzu Rożnowskim, jest częścią większego gospodarstwa agroturystycznego oferującego również inne atrakcje dla turystów. O jej powstaniu zadecydował w pewnym stopniu przypadek. Jak wspominają właściciele gospodarstwa, państwo Urszula i Bogusław Kamińscy, w miejscu gdzie obecnie znajduje się winnica planowali najpierw posadzić plantację śliw węgierek, aby zgodnie z miejscową tradycją zająć się wyrobem suszonych owoców. Jest to bowiem rejon produkcji najsłynniejszej polskiej suszonej śliwki – suski sechlońskiej, uznanej oficjalnie w Unii Europejskiej za lokalny produkt z chronionym oznaczeniem geograficznym.

Okazało się jednak, że silnie nasłonecznione zbocze ze stosunkowo suchą i przepuszczalną glebą niezbyt nadaje się do uprawy śliw. Ostatecznie więc państwo Kamińscy zdecydowali się przeznaczyć to miejsce pod uprawę winorośli, która jest znaczne lepiej przystosowana do takich warunków. W roku 2005 posadzili tuż pod swym rodzinnym domem skromną winniczkę o powierzchni zaledwie 20 arów. W owym czasie w tej części Małopolski zaczęły się dopiero pojawiać pierwsze nieliczne winnice, była to więc prawdziwie pionierska i dość ryzykowna decyzja. Winne krzewy nie zawiodły jednak pokładanych w nich nadziei, dobrze rosły i owocowały, dlatego po pewnym czasie właściciele zaczęli stopniowo powiększać uprawę. Po kilku kolejnych nasadzeniach, z których największe miało miejsce w 2015 roku, winnica rozrosła się ostatecznie do powierzchni 90 arów.

Nazwa winnicy pochodzi od przysiółka Nowizny, w którym znajduje się gospodarstwo państwa Kamińskich. Przysiółek ten z kolei powstał w okresie międzywojennym, gdy ostatni właściciele połomskiego dworu z rodziny Jaszczurowskich rozparcelowali fragment majątku położony przy granicy z Porąbką Iwkowską, sprzedając ziemię pod nowe gospodarstwa (stąd „nowizny”). Wówczas to pradziadkowie pana Bogusława zakupili część tych gruntów i to na nich właśnie została posadowiona obecna winnica.

Winnica znajduje się dość stromym południowo-zachodnim zboczu o nachyleniu prawie 20 procent, na wysokości około 320–330 metrów n.p.m., skąd roztacza się widok na Beskid Sądecki i Wyspowy. Poniżej winnicy stok ten opada do doliny potoku Bela, do wysokości około 270 metrów n.p.m., co daje uprawianym to winoroślom co najmniej 50 metrów przewyższenia ponad przyległy teren. Przy takim ukształtowaniu terenu chłodne powietrze stosunkowo szybko spływa z winnicy w dół, co chroni uprawę przed przymrozkami i silnymi mrozami. Natomiast słoneczna ekspozycja zbocza zapewnia dobre warunki dojrzewania winogron. Na terenie winnicy dominują stosunkowo przepuszczalne gleby piaszczysto-gliniaste, pozwalające winoroślom rozwinąć głęboki system korzeniowy.

W winnicy uprawia się dość urozmaicony zestaw szczepów winorośli. Są to odmiany aurora, bianca, hibernal, muscaris, muscat, seyval blanc, solaris i swenson red na wina białe, oraz maréchal foch i regent na wina czerwone. Zebrane z nich winogrona przerabia się na wino na miejscu w gospodarstwie, w specjalnie urządzonej niewielkiej przetwórni. Zarówno wina białe, jak i czerwone fermentują oraz dojrzewają w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Począwszy od rocznika 2016 winnica prowadzi zarejestrowaną komercyjną produkcję wina z przeznaczeniem do sprzedaży. Całość produkowanego wina jest sprzedawana na miejscu w gospodarstwie.

Dużą atrakcją jest znajdująca się tuż obok winnicy pięknie sklepiona kamienna piwnica zagłębiona w zboczu, w której odbywają się degustacje. Budowla ta ma zupełnie niezwykłą historię. Piwnica została bowiem zbudowana w 1891 roku i pierwotnie znajdowała się na terenie jednego z gospodarstw w niedalekiej Wytrzyszczce nad Jeziorem Czchowskim. Kilka lat temu obiekt został kupiony przez państwa Kamińskich, starannie rozebrany kamień po kamieniu, a następnie złożony w nowym miejscu.

Poza winnicą gospodarstwo oferuje także szereg innych atrakcji gdyż, dzięki położeniu w odległości zaledwie paru kilometrów od brzegów Jeziora Czchowskiego może liczyć dużą frekwencję odwiedzających. Można więc tu zwiedzić hodowlę danieli oraz odwiedzić park linowy z atrakcjami dla dzieci i dla dorosłych. Gospodarstwo oferuje także noclegi (dwa pokoje, łącznie dla 7 osób) oraz domowe regionalne posiłki, także dla większych grup. Odwiedzający znajdą tu także dla siebie boisko do siatkówki oraz szałas z miejscem na ognisko.

Winnica Św. Jana

 

Maszyce 55a
32-077 Smardzowice
Tel. komórkowy: 605 271 945, 505 298 121

strona internetowa: www.winnicaswjana.pl
e-mail: dm.kufta@gmail.comandrzejmatoga@op.pl

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2019 R.

Okolice Ojcowskiego Parku Narodowego stały się w ostatniej dekadzie jednym z najszybciej rozwijających się „zagłębi winiarskich” w tej części Polski. Przy czym siłą napędową tego rozwoju nie są inwestorzy zakładający duże winnice, lecz raczej ludzie którzy chcą zaangażować się w winiarstwo i enoturystykę jako dodatkowe zajęcie, albo przyjemną emeryturę po zakończeniu kariery w innej dziedzinie. Dzięki bliskości Krakowa, ładnym krajobrazom i nieźle rozwiniętej infrastrukturze ta część Jury Krakowsko-Częstochowskiej jest świetnym miejscem dla urzeczywistnienia takich planów.

Jedną z typowych dla tych terenów niewielkich rodzinnych winnic jest położona na granicy Przybysławic i Korzkwi Winnica Św. Jana, powstała z inicjatywy Anny i Dariusza Kuftów. Państwo Kuftowie, zainspirowani sukcesami coraz liczniejszych okolicznych winiarzy od pewnego już czasu myśleli o posadzeniu paru rzędów winorośli i zajęciu się wyrobem wina. Jednak zawodowe obowiązki, a także problemy ze znalezieniem odpowiedniego gruntu wciąż odwlekały realizację tego pomysłu. Wszystko zmieniła przypadkowa rozmowa z jednym z sąsiadów, który okazał się nie tylko pasjonatem wina, ale także właścicielem ładnej działki na zboczu. Szybko dogadano kwestię dzierżawy gruntu, a sąsiad stał się najlepszym pomocnikiem przy pracach na winnicy i w winiarni. 

Jak wspominają założyciele, pierwsze prace związane z przygotowaniem gruntu pod ich przyszłą winnicę wypadły 27 grudnia 2013 roku, w dniu św. Jana Ewangelisty. A zaledwie kilkaset kroków od miejsca gdzie winnica została posadzona wznosi się unikalny, pierwotnie obronny późnorenesansowy kościół w Korzkwi, który nosi wezwanie św. Jana Chrzciciela. Nazwa winnicy była więc raczej od początku oczywista, nawet jeśli nie do końca wiadomo, o którego świętego Jana tu chodzi.

Kilka miesięcy później, w maju 2014 roku posadzono pierwszą część winnicy. Do gruntu powędrowały w tedy sadzonki dobrze już sprawdzonych w tych okolicach odmian: solaris i swenson red na wina białe, oraz leon millot, marechal foch i regent na wina czerwone. Natomiast jesienią 2014 oraz wiosną 2015 roku dosadzone zostały trzy dalsze odmiany na wina białe: johanniter, jutrzenka i seyval blanc. Łącznie w winnicy uprawia się 2600 krzewów na obszarze 60 arów. W najbliższych latach planuje się powiększenie winnicy o dalszych kilkanaście arów.

Winnica jest odległa zaledwie o parę minut spaceru od zamku w Korzkwi, jednak formalnie znajduje się już w granicach sąsiedniej miejscowości Przybysławice, przy ulicy Zamkowej (kilkaset metrów dalej przy tej samej ulicy znajduje się druga, mniejsza Winnica Przybysławice). Uprawa położona jest na stosunkowo łagodnym zachodnim zboczu wzgórza Lipowiec, na wysokości około 310–330 metrów n.p.m. Tuż poniżej winnicy teren urywa się jednak dość gwałtownie i opada stromą trzydziestometrową skarpą wprost do zamkowego parku.

Dzięki takiej lokalizacji plantacja jest dobrze zabezpieczona przed przymrozkami. Natomiast zachodnia orientacja zbocza z lekkim południowym odchyleniem pozwala winnym krzewom długo cieszyć się efektywnym popołudniowym słońcem, co w naszych szerokościach geograficznych bardzo korzystnie wpływa na dojrzewanie winogron. Warunki do uprawy winorośli polepsza także występująca w winnicy stosunkowo przepuszczalna gliniasto-piaszczysta gleba na podłożu jurajskich wapieni.

Położona w otulinie parku narodowego winnica jest odwiedzana przez liczne gatunki zwierząt. Często można tam zobaczyć sarny, zające i jaszczurki zwinki, a wieczorem nad winnicą krążą nietoperze. Czasem zdarza się nawet spotkać dość rzadki w Polsce gatunek węża – gniewosza plamistego. Mając świadomość wyjątkowości tej lokalizacji właściciele starają się ograniczyć do niezbędnego minimum stosowanie środków chemicznych oraz odpowiednio zadbać o mikroorganizmy glebowe, stosując nawozy organiczne oraz naturalne probiotyki.

Pierwsze wina z winnicy powstały w roczniku 2016 i spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem, zarówno wśród kolegów-winiarzy z Jury, jak też krytyków winiarskich którym dane było ich spróbować. Kolejny rocznik 2017 znalazł się już w oficjalnej sprzedaży. Produkcja wina odbywa się w niewielkiej, lecz dobrze wyposażonej przetwórni urządzonej w domu państwa Kuftów w Maszycach, kilka kilometrów od winnicy. Wina z ostatnich roczników zdobyły szereg medali na konkursach winiarskich. Na razie właściciele nie mają możliwości przyjmowania większych grup na degustacje. Natomiast w mniejszych, kilkuosobowych grupach można się umawiać na zwiedzanie winnicy oraz degustacje w przetwórni.

Winnica jest członkiem Stowarzyszenia Winiarzy Jury Krakowskiej.

 

Winnica Garlicki Lamus

Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie

Garlica Murowana 1
32-087 Zielonki
Tel. komórkowy: 509 920 987

strona internetowa: www.winnica.urk.edu.pl
e-mail: przemyslaw.banach@urk.edu.pl

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2019 R.

Aż dwie krakowskie uczelnie wyższe mogą się pochwalić własnymi winnicami. Pierwsza z tych plantacji, starsza, większa i prawdopodobnie bardziej znana wśród małopolskich winomanów, to należąca do Uniwersytetu Jagiellońskiego Winnica Nad Dworskim Potokiem w Łazach koło Bochni. Natomiast pewne mniej osób wie, że swoje własne uprawy winnej latorośli posiada także Uniwersytet Rolniczy w Krakowie. Jest to Winnica Garlicki Lamus położona w obrębie zabytkowego zespołu dworskiego w Garlicy Murowanej koło Zielonek. Budząca ciekawość nazwa winnicy wywodzi się od znajdującej się tuż obok niecodziennej budowli – późnorenesansowego dworskiego lamusa, który jest najstarszym zabytkiem tej miejscowości. 

Położona w bliskim sąsiedztwie Krakowa wieś Garlica już od średniowiecza była podzielona między kilku właścicieli. Wśród posiadaczy poszczególnych garlickich działów i folwarków w minionych wiekach wymienia się miedzy innymi klasztor norbertanek na Zwierzyńcu, krakowską kapitułę katedralną oraz różne rodziny szlacheckie i mieszczańskie. W XIV i XV stuleciu jedna z części wsi należała przez kilka pokoleń do znanej krakowskiej rodziny patrycjuszowskiej Wierzynków. Dodatkowo w XIX wieku Garlica została podzielona przez pół granicą zaborów. Śladem tych podziałów są istniejące obecnie trzy odrębne miejscowości położone w dolinie potoku Garliczka: Garlica Duchowna, Garliczka (dawniej Garlica Średnia) oraz wspomniana Garlica Murowana, w której obecnie znajduje się winnica uniwersytecka.

Brak jest przekazów o wcześniejszych uprawach winorośli przy dworze w Garlicy Murowanej, nie znaczy to jednak że kiedyś nie mogła tam istnieć jakaś winnica. W okolicy bowiem wcale często spotykało się takie dworskie winogrady. W 1399 roku na przykład wzmiankuje się taką winnicę przy dworze w odległej zaledwie sześć kilometrów od Garlicy Masłomiący nad Dłubnią, a w 1685 roku uprawiano winorośl przy dworach w Kocmyrzowie i Karniowie, kilka kilometrów dalej.

Natomiast nad samą Garliczką były od wieków kultywowane bogate tradycje sadownicze, co poniekąd doprowadziło do powstania obecnej uniwersyteckiej winnicy. Wzmianki o Garlickich sadach znajdujemy już w inwentarzach z XVIII stulecia. Uprawą drzew owocowych oraz wyrobem konfitur i powideł na handlową skalę tradycyjnie zajmowali się do ostatniej wojny żydowscy mieszkańcy sąsiedniej wsi Garliczka. W roku 1920 majątek dworski w Garlicy Murowanej nabyło Towarzystwo Ogrodnicze Krakowskie, które założyło tu wzorcowy sad. W latach powojennych na bazie tego majątku powstało doświadczalne gospodarstwo sadownicze należące do Akademii Rolniczej w Krakowie, przemianowanej w roku 2008 na Uniwersytet Rolniczy.

W ramach tego właśnie gospodarstwa – oficjalnie Stacji Doświadczalnej Katedry Sadownictwa i Pszczelnictwa – została założona Winnica Garlicki Lamus. Zaczęło się skromnie. W roku 2007 posadzono kolekcję pięciu odmian winorośli po kilkadziesiąt sztuk każda, łącznie 250 krzewów. W pierwotnym zamiarze miało to być jedynie uzupełnienie znajdującej się tu większej kolekcji roślin sadowniczych. Skończyło się jednak inaczej. Władze uczelni szybko bowiem dały zielone światło dla powiększenia tej plantacji i przekształcenie jej w prawdziwą produkcyjną winnicę. Plotka głosi, że rektora i dziekanów przekonały do tej decyzji pierwsze wina z winnicy UJ w Łazach, które wtedy właśnie zaczęły się pokazywać na nieformalnych jeszcze degustacjach.

W roku 2008 winnica została więc powiększona do dzisiejszych rozmiarów i zajmuje obszar jednego hektara, który porasta około 3 tysiące krzewów kilkunastu odmian winorośli. Uprawa jest położona na łagodnym południowym zboczu, gdzie występują stosunkowo żyzne gleby brunatne z domieszką lessów na podłożu skał wapiennych. Lokalizacja ta znajduje się na wysokości około 270–280 metrów n.p.m. i jest wyniesiona około 20 metrów ponad poziom przepływającej nieopodal Garliczki. To zapewnia swobodny spływ chłodnego powietrza z winnicy i tym samym chroni winne krzewy przed przymrozkami.

Uroku garlickiej winnicy dodaje niewątpliwie jej zabytkowe otoczenie. Tuż poniżej obecnych szpalerów winorośli znajdował się niegdyś drewniany dwór z XVII wieku, który po ostatniej wojnie popadł w ruinę i został ostatecznie rozebrany w 1998 roku. Zachowały się natomiast dawne dworskie zabudowania gospodarcze z XVIII i XIX wieku. W dobrym stanie przetrwał także wspomniany na wstępie lamus, który dał nazwę współczesnej winnicy. Jest to dość charakterystyczny murowany budynek z końca XVI lub początku XVII stulecia, który pierwotnie służył jako brama wjazdowa na dworskie podwórze, ze sklepioną przejazdową sienią na parterze oraz izbą na piętrze. Budowla ta musiała robić na współczesnych duże wrażenie, skoro tą część Garlicy zaczęto nazywać „murowaną”.

Później jednak, zapewne w XVIII wieku, poprowadzono nowy dojazd do dworu z innej strony i niepotrzebną już bramę przebudowano na dworski lamus, czyli skarbczyk służący do przechowywania cenniejszych przedmiotów, dokumentów, czy po prostu niepotrzebnych staroci. Zamurowano z obydwu stron przejazd na parterze, tworząc sklepione pomieszczenie o masywnych murach oraz dobudowano drewniane schody i ganek, które prowadzą do sali na piętrze. W tym kształcie budynek zachował się do dzisiaj.

Początkowo w dawnych zabudowaniach dworskich w Garlicy Murowanej miała się także pomieścić winiarnia w której byłby przerabiany na wino plon z winnicy. Ostatecznie jednak postanowiono przenieść produkcję wina do zabudowań uniwersyteckiego Wydziału Biotechnologii i Ogrodnictwa przy Alei 29 listopada w Krakowie. Do pierwszej eksperymentalnej winifikacji doszło już w 2009 roku, gdy tylko pierwsze posadzone krzewy wydały dziewiczy plon. W roku 2012 na potrzeby produkcji wina zaadaptowano piwnice dawnej chłodni doświadczalnej, w których przez większość roku w naturalny sposób utrzymuje się temperatura na poziomie około 12°C. Nowa winiarnia została bardzo dobrze wyposażona i przystosowana nie tylko do przerobu winogron oraz produkcji wina w możliwie najlepszych warunkach, ale także do prowadzenia zajęć dydaktycznych dla studentów.

Korzystając z nowoczesnego zaplecza w roczniku 2013 winnica rozpoczęła oficjalnie zarejestrowana produkcję wina z przeznaczeniem na sprzedaż i wkrótce pochodzące z niej butelki trafiły do dystrybucji pod handlową nazwą „Uniwersyteckie Grono”. Wina te są produkowane w nowoczesnym stylu, fermentują i dojrzewają w zbiornikach ze stali nierdzewnej, zazwyczaj w kontrolowanej temperaturze. Są to zarówno wina kupażowane, jak i odmianowe, wytrawne i półwytrawne. Roczna produkcja wynosi około 5–6 tysiecy butelek. Osobą odpowiedzialną za prowadzenie winnicy oraz produkcje wina jest dr inż. Przemysław Banach.

Wina z Winnicy Garlicki Lamus są często nagradzane na różnego rodzaju konkursach i festiwalach winiarskich. W większości są one wykorzystywane przez Uniwersytet w celach promocyjnych, ale część wyprodukowanych butelek trafia też o ogólnodostępnej sprzedaży. Można je kupić w sklepie uniwersyteckim, a także w kilku sklepach, kawiarniach i restauracjach na terenie Krakowa.

 

Winnica Fritz

Bożena i Ryszard Fryc

ul.Leśna 77
33-395 Chełmiec

strona internetowa: www.winnicafritz.pl
e-mail: info@winnicafritz.pl

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2019 R.

Jednym z najmniejszych oficjalnie zarejestrowanych producentów wina w Polsce jest rodzinna Winnica Fritz w Chełmcu koło Nowego Sącza. Ta miniaturowa plantacja liczy sobie zaledwie 21 arów, lecz kryje się za nią niejedna ciekawa historia. Winnica została założona w 2009 roku przez Bożenę i Ryszarda Fryców przy ich rodzinnym domu, położonym wysoko na zboczu tak zwanej Paściej Góry. Pan Ryszard jest szanowanym lokalnym przedsiębiorca i filantropem, ale też człowiekiem licznych pasji.

Nazwa winnicy nawiązuje do pierwotnego nazwiska rodziny założyciela. Najstarszym przodkiem Ryszarda Fryca zapisanym w księgach parafialnych był bowiem niejaki Antoni Fritz, który przybył w te strony z austriackiego Tyrolu w ramach tak zwanej kolonizacji józefińskiej w końcu XVIII wieku. Chełmiec przez wieki należał do starostwa nowosądeckiego i po I rozbiorze Polski rząd austriacki, który przejął położone w tej wsi starościńskie grunty rozparcelował je między sprowadzonych z krajów niemieckich kolonistów. Osadnicy ci przynieśli ze sobą do Galicji wysoka kulturę uprawy roli, umiejętność różnych rzemiosł, a także ducha przedsiębiorczości. Antoni Fritz był ponoć oświeconym i zaradnym gospodarzem, posiadał własne gospodarstwo z dworkiem, zabudowaniami i włóką ziemi (ok. 18 ha) w przysiółku Gaj, a także pełnił funkcję zarządcy majątku należącego do klasztoru klarysek w Starym Sączu. Z czasem jego potomkowie spolonizowali się i przybrali nazwisko na Fryc.

Winnica jest położona na wysokim południowym zboczu, na wysokości około 400 metrów n.p.m. Lokalizacja ta góruje ponad sto metrów ponad poziomem Kotliny Sądeckiej i widocznego w dole Nowego Sącza. Takie położenie umożliwia szybki odpływ chłodnego powietrza, co skutecznie chroni winnicę przed przymrozkami. A zjawisko inwersji termicznej sprawia, że pomimo dużej wysokości bezwzględnej miejsce jest stosunkowo ciepłe. Widać to choćby po sąsiedniej roślinności – w ogrodzie państwa Fryców kwitną na przykład hibiskusy i owocują pigwowce.

W winnicy uprawia się dość szeroki, jak na tak niewielką powierzchnię zestaw odmian winorośli. Z odmian białych znajdziemy tam: seyval blanc, muskat odesski, johanniter i solaris, a z czerwonych: rondo, regent, cabernet cortis, leon millot i marechal foch. Państwo Frycowie starają się uprawiać winnicę, podobnie jak sąsiadujący z nią ogród w sposób możliwie naturalny. Stąd do minimum ogranicza się opryski środkami chemicznymi, a w ich miejsce stosuje się naturalne preparaty z ziół i wyciągów roślinnych, glebę nawozi się nawozi się kompostem, etc. Ambicją pana Ryszarda jest uzyskanie dla swojej mikrowinnicy ekologicznego certyfikatu. Począwszy od rocznika 2017 państwo Frycowie sprzedają już oficjalnie swoje wina.

Winnica jest również przedsięwzięciem charytatywnym, cały bowiem zysk ze sprzedaży pochodzącego z niej wina zasila założoną przez państwa Fryców fundację MADA, która pomaga osobom dotkniętym autyzmem, a także ich rodzinom. W ramach warsztatów terapii zajęciowej podopieczni fundacji uczestniczą w pracach polowych przy prowadzeniu winnicy, a także pomagają przy winobraniu.

Poza produkcją wina w gospodarstwie państwa Fryców wytwarzane są także nalewki oraz inne ekologiczne przetwory z uprawianych tutaj owoców, warzyw i ziół. Produkcja nalewek to ponoć również rodzinna tradycja przekazywana wraz z przepisami z pokolenia na pokolenie. Obecnie wytwarza się tu miedzy innymi dereniówkę, pigwówkę, wiśniówkę, miętówkę, malinówkę i ratafię ziołową. Na razie trunki te trafiają raczej do własnego kredensu gospodarzy, ale w planach jest ich wprowadzenie do legalnej sprzedaży.

 

Winnica Manru

Magdalena i Marek Zwolenik

Kąśna Dolna 25
33-190 Kąśna Dolna
Tel. komórkowy: 603 545 711

strona internetowa: www.zwolenik.com
e-mail: marek@zwolenik.com

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2018 R.

Jedną z kilku oficjalnie zarejestrowanych komercyjnych winnic w dolinie Białej jest prowadzona przez Magdę i Marka Zwoleników niewielka rodzinna Winnica Manru w Kąśnej Dolnej koło Ciężkowic. Dziś miejscowość ta znana jest przede wszystkim z muzeum Ignacego Jana Paderewskiego, mieszczącego się w miejscowym dworze, które stanowi jedną z największych atrakcji tej okolicy. Paderewski zakupił majątek w Kąśnej Dolnej w 1897 roku, planując ślub ze swoją drugą żoną Heleną Marią z Rozenów Górską i polecił przebudować tutejszy dwór na swoją przyszłą wiejską siedzibę. Po ślubie w 1899 roku państwo Paderewscy zdecydowali się jednak osiąść na stałe w Szwajcarii i już w 1903 roku majątek ten został przez nich sprzedany. Ignacy Paderewski, który w tym okresie wiele koncertował zagranicą, w Kąśnej Dolnej bywał rzadko i raczej przelotnie, niemniej tutejszy dwór pozostaje jedyną spośród jego kilku domów w Europie i Ameryce zachowaną do dzisiaj siedzibą tego wielkiego pianisty i męża stanu.

Powszechnie znane są dokonania muzyczne Paderewskiego, a także jego ogromne zasługi jako polityka w budowaniu polskiej niepodległości po I wojnie światowej. Mało kto jednak wie, że jeden z najwybitniejszych Polaków XX wieku był także właścicielem winnicy i dość znanym producentem wina, wprawdzie nie w Polsce, lecz w dalekiej Kalifornii. Może wiec warto przypomnieć ta historię. Po jednym ze swoich amerykańskich tournée, na początku 1914 roku pianista udał się dla podratowania zdrowia do modnych wówczas gorących źródeł siarkowych w miasteczku Paso Robles, mniej więcej w połowie drogi miedzy San Francisco i Los Angeles. Oczarowany okolicą postanowił zainwestować w tym miejscu część zarobionych pieniędzy i kupił położoną niedaleko miasteczka posiadłość Rancho San Ignacio o powierzchni 2000 akrów (ok. 810 ha), mając nadzieję znalezienia tam ropy naftowej. Kiedy jednak próbne wiercenia nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, pianista założył na zakupionej ziemi plantację drzew migdałowych oraz sporą winnicę obsadzoną odmianami zinfandel i petite syrah (durif).

Parę lat później winnica wydała pierwszy plon i uruchomiono produkcję wina, korzystając usługowo z zaplecza położonych niedaleko piwnic York Mountain Winery. Wina Paderewskiego szybko zostały zauważone przez publiczność i zdobyły liczne pochwały, a dziennik Los Angeles Times pisał nawet, że są one „bardziej pożądane niż jego muzyka”. Obiecujący rozwój tego winiarskiego przedsięwzięcia został zatrzymany w 1920 roku przez prohibicję. Do produkcji wina na Rancho San Ignacio powrócono dopiero 1934 roku, w tym czasie jednak Paderewski mieszkał już na stałe w Szwajcarii i tylko korespondencyjnie zarządzał swą kalifornijską posiadłością. Dziś zarówno dawna winnica wielkiego pianisty, zwana Paderewski Vineyard, jak też wspomniana piwnica York Mountain Winery, w której wyrabiano jego wina należą do winiarni Epoch Estate Wines. Wina pochodzące z liczącej 67 akrów (ok. 27 ha) parceli Paderewski Vineyard, podobnie jak za życia wielkiego pianisty, są wciąż wysoko cenione, poszukiwane i drogie.

Do tych wątków starali się nawiązać założyciele winnicy. Nieco tajemnicza jej nazwa – Manru – jest bowiem tytułem jedynego dzieła operowego jakie skomponował Paderewski. Warto wspomnieć, ze opera ta powstała w 1900 roku, a więc w okresie kiedy był właścicielem majątku w Kąśnej Dolnej. Także parcela na której posadzono winnicę była częścią jego posiadłości. Winnica została założona w roku 2010 – wówczas to została posadzona zasadnicza jej część o powierzchni 0,5 hektara. W roku 2014, a następnie w 2018 uprawa ta została nieznacznie powiększona i obecnie całkowita jej powierzchnia wynosi nieco ponad 0,6 hektara.

Plantacja ta jest położona w południowej części miejscowości, na tak zwanym Zagórzu, przy samym domu państwa Zwoleników, na łagodnym stoku o nachyleniu południowym i południowo-wschodnim, na wysokości około 340 metrów n.p.m. Rozciąga się stąd rozległy widok na dolinę Białej oraz pasma Beskidów na horyzoncie. Lokalizacja ta jest wyniesiona około 100 metrów ponad dno doliny, co zapewnia sprawny odpływ chłodnego powietrza i tym samym chroni winne krzewy przed przymrozkami. W winnicy uprawia się dość urozmaicony zestaw szczepów winorośli. Do produkcji win białych służą odmiany Muszkat Odeski, Seyval Blanc i Solaris. Natomiast na wina czerwone i różowe uprawia się szczepy Léon Millot, Maréchal Foch, Regent, Rondo oraz dość rzadko spotykaną u nas szwajcarską odmianę Siramé, zwaną również Salomé. Obok nich znalazło się także miejsce dla kilkunastu odmian deserowych.

Nieopodal winnicy, w zaadoptowanym na ten cel budynku gospodarczym znajduje się niewielka przetwórnia, gdzie odbywa się cały przerób winogron i wyrób wina. Asortyment produkcji obejmuje wina białe, różowe i czerwone, zazwyczaj wytrawne. Winnica jest rodzinnym przedsięwzięciem i w jej uprawę są zaangażowani obydwoje państwo Zwolenikowie, a także mieszkający po sąsiedzku rodzice pana Marka. Natomiast samą produkcją wina zajmuje się pan Marek samodzielnie. Od 2016 roku Winnica Manru prowadzi zarejestrowaną komercyjną działalność. Gospodarze zapraszają do winnicy na degustacje i po zakup wina po wcześniejszym uzgodnieniu.

 

Winnica Jura

Marcin Miszczak

Rybna, ulica Winnica
Tel. komórkowy: 509 788 676

strona internetowa: www.winnicajura.pl
e-mail: krakow@gmail.com

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2018 R.

Niewątpliwie jednym z najciekawszych projektów winiarskich, jakie w ostatnich latach zostały zrealizowane w Małopolsce jest Winnica Jura w Rybnej koło Alwerni. Założyciele i właściciele tej winnicy, państwo Joanna i Marcin Miszczakowie spędzili sporo czasu za granicą. Pan Marcin przez szereg lat prowadził firmę komputerową w Stanach Zjednoczonych. Sporo czasu spędził także w Argentynie, ucząc się od najlepszych mistrzów argentyńskiego tanga, jest bowiem zapalonym miłośnikiem i instruktorem tego tańca. To właśnie tam, jak twierdzi, gdy odwiedził znajomych winogrodników w regionie Mendozy, po raz pierwszy zabłysnęła mu myśl o własnej winnicy. Pani Joanna jest dyplomowaną sommelierką i absolwentką zaawansowanych kursów o winie w renomowanej londyńskiej szkole Wine & Spirit Education Trust.

Kiedy przed laty wrócili do Krakowa zabrali się za realizację swoich winiarskich zamiarów. Z początku pomyśleli o założeniu parohektarowej winnicy gdzieś na zachodzie Polski, na Dolnym Śląsku, albo w okolicach Zielonej Góry i tam właśnie zaczęli się intensywnie rozglądać za odpowiednim do tego kawałkiem ziemi. Poszukiwania te trwały dosyć długo, z mizernym raczej skutkiem, a zakończyły się w najbardziej nieoczekiwany sposób. Otóż jak opowiada pan Marcin, w przerwie miedzy kolejnymi wyprawami na Dolny Śląsk od czasu do czasu odwiedzali rodziców pani Joanny mieszkających w miejscowości Sanka koło Alwerni, około 30 kilometrów na zachód od Krakowa. Podczas jednego z takich wypadów wybrali się na przejażdżkę po okolicy i zupełnym przypadkiem trafili na wyniosłe południowo-zachodnie zbocze, które idealnie odpowiadało ich oczekiwaniom. I to zaledwie parę minut jazdy od rodzinnego domu pani Joanny.

Szybko dowiedzieli się, że ziemia ta jest do kupienia i jakież było ich zdziwienie, gdy sprzedającym okazał się znajomy krakowski artysta, właściciel galerii w której pan Marcin prowadził lekcje tanga. Po zasięgnięciu paru opinii i konsultacji u fachowców od uprawy winorośli szybko dobili targu i niezwłocznie zabrali się za realizacje wymarzonej winnicy. Rok 2014 zszedł im na zaplanowaniu całej inwestycji, a także na przygotowaniu działki. Trzeba było wykarczować krzaki i samosiejki, splantować nierówny teren, a także zwapnować i nawieźć wyjałowioną glebę. Późną wiosną 2015 roku można było już przystąpić do sadzenia winnicy, przy czym państwo Miszczakowie zdecydowali się za jednym zamachem posadzić 15 tysięcy krzewów. Jesienią 2016 udało się z młodziutkiej plantacji zebrać nieco winogron i zrobić na próbę niewielką ilość wina.

Pierwszy oficjalnie zarejestrowany zbiór nastąpił jednak dopiero jesienią 2017 roku. Wcześniej udało się dzięki unijnej dotacji doposażyć winnicę – zakupić traktor i sporo sprzętu do uprawy. W pobliskim gospodarstwie rodziców pani Joanny w Sance urządzono winiarnię niezbędną  do przerobu plonu. Pomimo trudnych warunków pogodowych w tym roczniku wina udały się całkiem dobrze i spotkały się z bardzo przychylnym przyjęciem krytyków winiarskich i konsumentów. Kolejny rocznik 2018 okazał się jeszcze lepszy, tak pod względem ilości, jak i jakości plonu. W jeden z powakacyjnych weekendów tamtego roku gospodarze winnicy odważyli się po raz pierwszy otworzyć bramy winnicy dla publiczności. Na zorganizowaną wtedy imprezę ze zwiedzaniem winnicy zgłosiło się ponad sto osób.

Winnica o powierzchni niemal 4 hektarów znajduje się na zachodnim skraju miejscowości Rybna, na stoku dość wysokiego wzgórza panującego nad okolicą. Uprawa położona jest na wysokości około 320–350 metrów n.p.m., w części zbocza o spadku południowym i południowo-zachodnim. Występuje tu gleba gliniasto-piaszczysta na podłożu wapiennym, zawierająca sporo okruchów skalnych, co polepsza jej przepuszczalność i przewiewność. Jest to najbardziej na południe wysunięta krawędź Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Teren poniżej winnicy opada najpierw dość stromo kilkadziesiąt metrów, a dalej już łagodnie do przepływającej w odległości kilku kilometrów Wisły, której lustro znajduje się tu na poziomie około 220 metrów n.p.m. Tak duże przewyższenie terenu zabezpiecza winnicę przed przymrozkami i silnymi mrozami zimowymi.

Większość nasadzeń winnicy, niemal 70 procent jej powierzchni zajmują odmiany na wina białe: chardonnay, hibernal, johanniter, pinot gris, riesling, seyval blanc i solaris. Ze szczepów na wina czerwone uprawia się tu cabernet cortis (najliczniej reprezentowana odmiana w winnicy, 4 tysiące krzewów) oraz pinot noir. Uprawa ta od samego początku prowadzona jest metodą organiczną i obecnie uzyskała certyfikat winnicy ekologicznej. Przerób winogron i produkcja wina odbywa się w odległym o parę kilometrów rodzinnym gospodarstwie pani Joanny w Sance, gdzie też można te wina zdegustować i zakupić. 

 

Winnica Zawadka

Szymon Maziarz


Tel. komórkowy: 502 391 867

strona internetowa: www.winnicakamieniec.pl
e-mail: szymonmaziarz@interia.pl

  WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2018 R.

W ciągu ostatniej dekady dolina Dunajca stała się jednym z ważniejszych rejonów uprawy winorośli w Polsce, gdyż w stosunkowo niewielkiej odległości od tej rzeki posadzono już do tej pory około dwadzieścia winnic. Największe zagęszczenie takich upraw występuje na południe od Tarnowa oraz w okolicach Zakliczyna i Melsztyna, gdzie dosłownie co parę kilometrów możemy się natknąć na jakąś plantację winnej latorośli. Kolejne takie skupisko, liczące ponad pół tuzina winnic znajduje się w górnym odcinku rzeki, pomiędzy Łąckiem a Nowym Sączem.

Zdecydowanie  mniejszym zainteresowaniem potencjalnych winogrodników, czy też inwestorów planujących produkcję wina cieszyły się dotąd najbliższe okolice Jeziora Rożnowskiego i Jeziora Czchowskiego. Do dziś bowiem na owych terenach powstało zaledwie parę winnic, choć nie brakuje tam miejsc pod wieloma względami wręcz wymarzonych do rozwijania poważniejszej działalności winiarskiej. Panują tu przede wszystkim wyjątkowo korzystne, jak na tą część Polski, warunki do uprawy winorośli. Kiedy w latach czterdziestych XX wieku, w miejscu gdzie Dunajec tworzy malowniczy przełom przez Pogórze Rożnowskie utworzone zostały wspomniane jeziora zaporowe, wpłynęło to łagodząco na lokalny klimat. Te sąsiadujące ze sobą duże zbiorniki wodne, których głębokość przekracza miejscami 20 metrów, są w stanie gromadzić przy wyższych temperaturach spore zapasy energii cieplnej z atmosfery, a następnie oddawać je do otoczenia podczas chłodniejszych okresów.

Badania meteorologiczne wykazały, że po napełnieniu obydwu jezior w tej części doliny Dunajca sezon wegetacyjny, a także okres bez przymrozków wydłużyły się o kilkanaście dni. Zmniejszyła się także ilość opadów i zachmurzenie, widocznie wzrosła natomiast liczba dni słonecznych. Nie bez powodu to wtedy właśnie pojawiły się w tej okolicy intensywne uprawy sadownicze. Podobne procesy klimatyczne są również bardzo korzystne dla uprawy winorośli. Jednym z pionierów takich upraw na tym terenie był w latach osiemdziesiątych XX wieku dr Maciej Jasiecki, wykładowca w Instytucie Psychologii UJ, który nad brzegami Jeziora Czchowskiego założył sporą jak na tamte czasy winnicę obsadzoną szczepami węgierskimi oraz szkółkę winorośli.

Obecnie na tym terenie znajdują się już dwie profesjonalne winnice, prowadzące komercyjna produkcje i sprzedaż swojego wina, położone po przeciwnych stronach Jeziora Rożnowskiego. Na jego wschodnim brzegu, w Zbyszycach koło Gródka nad Dunajcem położona jest Winnica Gródek, założona w 2014 roku i niedawno powiększona do powierzchni ponad 10 hektarów. Natomiast po stronie zachodniej, niemal naprzeciwko, rozłożyła się znacznie mniejsza, rodzinna Winnica Zawadka w miejscowości o tej samej nazwie, położonej niedaleko Tęgoborza. Oprócz wyżej wymienionych w okolicy jest obecnie realizowanych także parę innych winnic, które jeszcze nie rozpoczęły produkcji wina. 

Początki Winnicy Zawadka sięgają roku 2009 roku. Jej założyciel pan Szymon Maziarz postanowił wówczas przeznaczyć pod uprawę winorośli spadzistą działkę znajdującą się powyżej rodzinnego domu. Na początku winnica zajęła skromne 40 arów, a następnie co roku dosadzano do niej po 100–200 winnych krzewów. W roku 2018 winnica została powiększono do obecnego areału ponad jednego hektara, kiedy posadzono kolejne półtora tysiąca krzewów. Jak wspomina pan Szymon, to powolne powiększanie winnicy pozwoliło jemu oraz jego żonie Barbarze, która pomaga mu w tym przedsięwzięciu, nauczyć się krok po kroku uprawy winorośli i wyrobu wina. W roku 2016 państwo Maziarzowie zdecydowali się zarejestrować oficjalną produkcję winiarską, a rok później rozpoczęli sprzedaż swoich win.

Winnica znajduje się na terenie rodzinnego, 2,5 hektarowego gospodarstwa sadowniczego, które pan Szymon przejął po rodzicach. Gospodarstwo to znajduje się w części Zawadki zwanej Rozdziele, w odległości około dwóch kilometrów od brzegu Jeziora Rożnowskiego. Sama plantacja jest położona na wysokości około 400 metrów n.p.m., na dość spadzistym południowo-wschodnim zboczu z którego dostrzec można w dole taflę jeziora (ok. 265 metrów n.p.m.) Gleba w tym miejscu jest dość ciężka, kamienisto-gliniasta, trudna w uprawie. Wysoko położone i wietrzne miejsce chroni jednak krzewy przed chorobami. Kilka lat temu właściciele winnicy zrezygnowali całkowicie ze stosowania herbicydów oraz systemowych środków ochrony roślin. Do ochrony winnych krzewów stosuje się wyłącznie środki dozwolone w uprawach ekologicznych.

W winnicy uprawia się dość szeroki asortyment szczepów  winorośli, co wynika poniekąd z eksperymentów związanych z jej zakładaniem. Są to więc takie odmiany, jak Bianca, Chardonnay, Hibernal, Johanniter i Solaris na wina białe, oraz Bolero, Maréchal Foch, Monarch, Regent, Rondo, i Roesler na wina czerwone. Ze względu na wysokie położenie i warunki glebowe w winnicy szczególnie dobrze udają się wina białe, które zyskują tu świeżą owocowość i nuty mineralne. Powstają tu także wina czerwone oraz różowe. Są to z reguly wina odmianowe.

Produkcja wina odbywa się w zaadoptowanym budynku dawnej przechowalni owoców. ina fermentują w zbiornikach ze stali nierdzewnej, a wina czerwone trafiają także na pewien czas do używanych francuskich beczek. Od roku 2018 Winnica Zawadka jest certyfikowanym dostawcą win mszalnych dla diecezji tarnowskiej, dlatego cała tutejsza produkcja została dostosowana do specyficznych wymogów określonych w przepisach liturgicznych. Wina są więc produkowane w sposób całkowicie tradycyjny, bez stosowania zaawansowanych technologii winiarskich oraz żadnych dodatków, poza drożdżami i umiarkowanym siarkowaniem.

Państwo Maziarzowie zapraszają wszystkich zainteresowanych do odwiedzin w swoim gospodarstwie po uprzednim zgłoszeniu telefonicznym lub pocztą elektroniczną. Oferują zwiedzanie winnicy i winiarni a także degustacje win dla grup do 30 osób. Na miejscu można także zakupić wino.

Winnica Zagrabie

 

Ul. Miodowa 4
32-061 Rybna
Tel. komórkowy: 691 404 747

strona internetowa: www.winnicazagrabie.pl
e-mail: winnica.zagrabie@gmail.com

  WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2018 R.

Najbardziej na południe wysuniętą część Jury Krakowsko-Częstochowskiej stanowi tak zwany Garb Tenczyński – ciągnące się na zachód od Krakowa pasmo częściowo zalesionych wzniesień, poprzedzielanych malowniczymi, skalistymi dolinkami. Jest to teren dość skomplikowany pod względem geologicznym, gdzie występują obok siebie liczne rodzaje wapieni z różnych okresów, dolomity, a także skały wulkaniczne, jak tufy, porfiry i melafiry. Owo bogactwo utworów geologicznych przekłada się także na różnorodność gleb, w których warstwy lessów, glin i piasków mieszają się z okruchami wspomnianych minerałów. Stosunkowo ciepły mezoklimat wypiętrzonych ponad dolinę Wisły wzniesień, a także przepuszczalne, nierzadko kamieniste gleby stwarzają dość obiecujące warunki do rozwoju upraw winorośli na tym obszarze.

Potwierdzają to zresztą wcale liczne na Garbie Tenczyńskim historyczne ślady takich upraw. Spora winnica istniała niegdyś przy zamku Tenczyn w Rudnie, gdzie część wzgórza zamkowego do dziś potocznie nazywa się Winnicą. Plantacja ta, założona prawdopodobnie w XVI wieku została dość precyzyjnie odrysowana, wraz z tłocznią i domkiem winiarza, na planie zamku sporządzonym w 1655 roku przez szwedzkiego oficera Eryka Dahlberga. Do XVII wieku przetrwały także należące do biskupów krakowskich uprawy winnej latorośli przy zamku Lipowiec w Babicach. W XVI stuleciu są wzmiankowane winnice w Balicach i Aleksandrowicach, zakładane przez krakowską rodzinę Bonerów. Wyniosłe południowe zbocze na granicy tych miejscowości, wznoszące się nieopodal pasów startowych krakowskiego portu lotniczego, wciąż jest oznaczone na mapach jako Winna Góra. Kolejne wzniesienie o identycznej nazwie odnajdujemy w Nawojowej Górze niedaleko Krzeszowic, można więc przypuszczać, że tam również w bliżej nieokreślonej przeszłości uprawiano winorośl.

W ostatnich latach także do tego malowniczego zakątka Jury dodarło winiarskie odrodzenie i pojawiły się pierwsze komercyjne winnice, na razie nieliczne, ale ich sukces może sprawić, że wkrótce powstaną następne. Jednym  z takich pionierskich przedsięwzięć winiarskich na Garbie Tenczyńskim jest stosunkowo niewielka, rodzinna Winnica Zagrabie w Rybnej, założona przez Martę i Marka Politów. Położona około 20 kilometrów na zachód od granic Krakowa Rybna wyrosła w ostatnich latach na ośrodek lokalnego winiarstwa, gdyż oprócz winnicy państwa Politów na terenie tej miejscowości znajduje się także czterohektarowa Winnica Jura. Obydwie te winnice, oddalone od siebie zaledwie o niecałe dwa kilometry, rozpoczęły poważniejszą komercyjna działalność w tym samym roczniku 2017.

Początki Winnicy Zagrabie sięgają jednak znacznie wcześniej, do 2009 roku, kiedy państwo Politowie obsadzili winoroślą niewielką parcelkę o powierzchni zaledwie 10 arów. Kolejnym etapem było pierwsze wino uzyskane z własnych winogron w roku 2013. Wtedy jeszcze nie planowali oni jakiejś większej działalności winiarskiej, lecz miała to być z założenia hobbistyczna winniczka przeznaczona wyłącznie na własne, domowe potrzeby. Jak to jednak często bywa w przypadku winorośli i wina, czysto amatorska z początku pasja z czasem przerodziła się w pomysł na życie. W roku 2015 państwo Politowie zdecydowali się posadzić więcej winnych krzewów, tym razem już z myślą o przyszłej komercyjnej produkcji wina. Winnica została wówczas powiększona do obecnego areału około jednego hektara. Dwa lata później, kiedy nowo posadzona część winnicy wydały pierwszy plon, rozpoczęto oficjalnie zarejestrowaną produkcję wina z przeznaczeniem do sprzedaży.

Winnica Zagrabie znajduje się w północno-wschodniej części Rybnej, niedaleko zwartej zabudowy wsi. Sama plantacja położona jest na wysokości około 330 metrów n.p.m., na dobrze nasłonecznionym, łagodnym południowo-zachodnim zboczu opadającym w stronę drogi z Krakowa do Oświęcimia i znajdującego się tuż za nią wapiennego wzgórza Kajasówka. Przewyższenie terenu ponad wspomnianą drogą wynosi w tym miejscu prawie 90 metrów, co zapewnia łatwy spływ chłodnego powietrza i chroni winne krzewy przed przymrozkami. Nazwa winnicy nawiązuje do zwyczajowej nazwy pól, wśród których jest położona. Miejscowi „od zawsze” mówili na to miejsce Zagrabie, gdyż droga która doń prowadzi od strony najbliższych zabudowań, czyli dzisiejsza ulica Miodowa, przebiegała niegdyś przez grabowy zagajnik.

W winnicy uprawia się stosunkowo odporne selekcje winorośli, które już dobrze sprawdziły się w małopolskich warunkach. Są to odmiany: Seyval blanc, Sibera, Serena, Johanniter, Bianca, La Crescent na wina białe oraz Rondo i Regent na wina czerwone i różowe. W niewielkiej odległości od winnicy, w rodzinnych zabudowaniach właścicieli znajduje się budynek winiarni, gdzie odbywa się cały przerób winogron i produkcja wina. Wina fermentują w zbiornikach ze stali nierdzewnej i najczęściej są kupażowane ze względu na niewielką skalę nasadzeń poszczególnych szczepów. Produkowane są też niewielkie partie win jednoodmianowych. W winnicy powstają wina białe, różowe i czerwone, wytrawne i półwytrawne.

Winnica jest przedsięwzięciem w pełni rodzinnym, w którym pani Marta odpowiada na co dzień za pielęgnację winnicy, a pan Marek za wyrób wina. Podczas zbiorów i w innych okresach spiętrzenia prac pomagają im także rodzice i dalsi krewni. Wina te dostępne są przede wszystkim na miejscu w winnicy. Gospodarze zapraszają na degustacje i po zakup wina oraz do zwiedzania winnicy i winiarni. Wizyty są możliwe w weekendy, a także popołudniami w ciągu tygodnia, po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym.

 

Winnica Chronów

 

Chronów 209
32-720 Nowy Wiśnicz
Tel. komórkowy: 691 974 741

strona internetowa: www.winnicachronow.pl
e-mail: winnica.chronow@gmail.com

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2017 R.

Fot. Wojciech Salamon

Anna Cybulska i Michał Chrząstek, z wykształcenia budowlańcy, poznali się podczas studiów na Politechnice Opolskiej, potem przez kilka lat mieszkali w Gdańsku, pracując w swoim wyuczonym zawodzie. Już wtedy zakiełkowała im myśl, aby możliwie długą resztę życia spędzić na własnej winnicy, zajmując się na pełny etat jej uprawą i produkcją wina. W ostatnich latach w Polsce dziesiątki, jeśli nie setki osób wpadły dokładnie na ten sam pomysł, ale mało kto ośmielił się w sposób tak szybki i zdecydowany urzeczywistnić ów nieco ryzykowny zamiar. Oboje wciąż byli jeszcze przed trzydziestką, gdy rzucili się na naprawdę głęboką wodę.

Fot. Wojciech Salamon

Pierwszym etapem ich planu stała się przeprowadzka do Krakowa, gdzie Michał znalazł pracę, a stąd było już o wiele łatwiej rozglądać się za działką odpowiednią do założenia przyszłego gospodarstwa winiarskiego. Miejsce takie znaleźli dość szybko i już w roku 2011 mieli na własność swój wymarzony kawałek ziemi na Pogórzu, w miejscowości Chronów koło Nowego Wiśnicza. Od nazwy wsi całe przedsięwzięcie zostało nazwane Winnica Chronów. Założyciele winnicy niemal od razu zabrali się za przygotowanie terenu pod przyszłą uprawę, a równocześnie rozpoczęli budowę domu według własnego projektu. Pierwsza część winnicy zmaterializowała się już wiosną 2012 roku, gdy na odpowiednio uprawionym poprzedniej jesieni polu, w ciągu zaledwie trzech dni wysadzono do gruntu tysiąc sadzonek winnej latororośli. W następnych dwóch sezonach uprawa ta była stopniowo powiększana, uzyskując w 2014 swoje obecne rozmiary.

Fot. Wojciech Salamon

Dziś winnica zajmuje obszar 0,86 hektara i liczy około 2,5 tysiąca krzewów. Jest ona położona na wysokości około 280 metrów n.p.m., na stosunkowo łagodnym południowo-zachodnim zboczu opadającym w stronę niewielkiej dolinki. Poza popularnymi i dobrze sprawdzonymi w tej części Polski szczepami, jak seyval blanc, solaris, hibernal i jutrzenka na wina białe oraz regent, rondo, maréchal foch i léon millot na wina czerwone, posadzono tu tytułem próby cały zestaw nowych, odpornych krzyżówek amerykańskich, jak praire star, la crescent, marquette, frontenac i parę innych. W sumie więc uprawia się tu aż 17 odmian winorośli.

W roku 2013 z młodziutkich, posadzonych zaledwie rok wcześniej krzewów udało się zebrać pierwszy, niewielki plon winogron i zrobić na próbę kilkadziesiąt litrów wina. Wtedy też nasi młodzi winiarze postanowili ostatecznie wyprowadzić się z Krakowa i wraz trzyletnią córeczką zamieszkali we wciąż jeszcze nie gotowym domu na winnicy. W następnych latach, wraz z dorastaniem kolejno sadzonych krzewów wydajność winnicy rosła w postępie niemal geometrycznym i w rekordowym pod tym względem roczniku 2016 udało się wyprodukować 1400 litrów wina. Kapryśny polski klimat nie dał jednak o sobie zapomnieć. Podobnie jak w wielu innych winnicach na południu Polski, rok 2017 zapisał się w Chronowie fatalnymi przymrozkami wiosennymi oraz wilgotnym latem, co sprawiło, że nie uzyskano nawet jednej czwartej plonu z poprzedniego rocznika. Miejmy nadzieję, że tak fatalny dla winiarzy rok nieprędko się powtórzy Anna i Michał nie mieli wcześniej żadnych większych doświadczeń związanych z uprawą winorośli i wyrobem wina, ale okazało się, że na karpackich pogórzach można już co nieco nauczyć się w tym fachu podpatrując sąsiadów. W odległych kilka kilometrów od Chronowa Łazach znajduje się uniwersytecka Winnica Nad Dworskim Potokiem, którą prowadzi jeden z najbardziej doświadczonych małopolskich winogrodników i winiarzy Adam Kiszka. Stamtąd, jak przyznają, zaczerpnęli sporo praktycznej wiedzy. A dla podbudowania teorii pani Anna została absolwentką rocznych studiów podyplomowych z enologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Fot. Wojciech Salamon

W Winnicy Chronów są produkowane wyłącznie wina wytrawne, białe, czerwone i różowe, zarówno odmianowe, jak i kupażowane. Winiarze starają się robić swoje trunki w sposób jak najbardziej naturalny. Do ich fermentacji i dojrzewania używają wyłącznie zbiorników ze stali nierdzewnej lub szkła, nie stosują przy tym chemicznego odkwaszania, szaptalizacji, wiórów dębowych, dosładzania, ani innych podobnych dodatków. Jedyną metodą poprawiania parametrów wina, jaką czasami stosują jest kupażowanie poszczególnych partii i odmian.

Fot. Michalina Brach

W roku 2016 winnica rozpoczęła zarejestrowaną komercyjną produkcję, a powstałe wówczas wina mogły już znaleźć się w oficjalnej sprzedaży. Właściciele nie myślą jednak koncentrować się na szerokiej dystrybucji, lecz największą nadzieję pokładają w rozwoju turystyki winiarskiej oraz sprzedaży swoich wyrobów na miejscu, w gospodarstwie. Już dziś oferują degustacje, zwiedzanie winnicy, a także warsztaty łączenia win z lokalnymi potrawami. Propozycja dla szczególnie zainteresowanych winomanów obejmuje także uczestnictwo w winobraniu oraz w innych pracach w winnicy i winiarni. W sezonie 2018 planowane jest także uruchomienie dwóch niezależnych rodzinnych apartamentów, zapewniających łącznie nocleg dla ośmiu osób. W dalszych planach jest powiększenie winnicy do areału około 2,5 hektara, a także budowa profesjonalnej winiarni oraz uzyskanie większej liczby miejsc noclegowych.

 

Winnica "Święty Spokój"

 

ul. Widokowa 110
32-089 Zelków
Tel. komórkowy: 600 906 501

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2017 R.

 

Fot. Winnica "Święty Spokój"

Miejscowość Zelków jest położona na południowej krawędzi Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w miejscu, gdzie wapienny płaskowyż urywa się dość nagle i opada ponad stumetrową skarpą w stronę podmokłych łąk nad Rudawą i nieodległego Krakowa. Tu właśnie ulokowała się niewielka rodzinna Winnica Święty Spokój, jedna z najbardziej urokliwych i najciekawszych upraw winorośli w najbliższych okolicach miasta. Wysokie, ciepłe i słoneczne zbocze, ciągnące się dobrych kilkanaście kilometrów od wylotu Doliny Prądnika na zachód w stronę Krzeszowic, od wieków przyciągało uwagę winogrodników. Według miejscowej tradycji w czasach panowania Jadwigi i Jagiełły zasadzono winnice w sąsiadujących z Zelkowem Bolechowicach, gdzie mieli swój dwór biskupi krakowscy. Dziś jeszcze jedna z tamtejszych ulic nosi nazwę Winnica. 

W połowie XV wieku duża winnica istniała w sąsiednich Karniowicach, zapewne tam, gdzie jeszcze dziś są widoczne ślady tarasów na wysokiej skarpie ponad dworem. W 1456 roku ówczesna dziedziczka Katarzyna Melsztyńska, wdowa po kasztelanie krakowskim Mikołaju z Michałowa, pozwała przed sąd niejakiego Świętosława Skwarę, karczmarza z pobliskiego Giebułtowa, za podpalenie winnicy i przyległego sadu. Wynikłą stąd stratę wyceniono na 100 grzywien, czyli 4800 groszy praskich. Była to wówczas znaczna kwota, za którą można było na przykład kupić pięć łanów (ok. 85 ha) uprawnej ziemi w najbliższych okolicach stołecznego Krakowa, albo wyekwipować dwóch ciężkozbrojnych rycerzy, wraz z zakupem pełnego uzbrojenia i odpowiednich koni oraz opłaceniem giermków. Winnica ta miała więc sporą wartość i prawdopodobnie przynosiła niemałe dochody. Parę kilometrów dalej na zachód, w Kobylanach znajdowała się winnica należąca do dziekanów kapituły katedralnej krakowskiej, wzmiankowana pod koniec XV wieku.

  

Fot. Winnica "Święty Spokój"

Winnica Święty Spokój znajduje się w południowej części Zelkowa, tuż nad wspomnianą jurajską skarpą. Jej założyciele, państwo Bożena i Krzysztof Gąsiorowscy od dawna interesują się winem i dużo podróżują po regionach winiarskich, kiedy więc kupili tu sporą działkę, aby zbudować dom, sama okolica natchnęła ich myślą o założeniu winnicy. Jak to określił pan Krzysztof, zamarzył się im „własny kawałek Toskanii”. Nie zwlekając postanowili zrealizować ten pomysł, w czym pomógł im jeden ze znajomych, który już wcześniej miał pewne doświadczenie z uprawą winorośli oraz wyrobem wina. Winnicę posadzono w 2010 roku. Znajduje się ona tuż koło domu właścicieli, dosłownie po drugiej stronie drogi.

Plantacja została zlokalizowana na wysokości prawie 400 metrów n.p.m., na niezbyt stromym, acz wyraźnym południowo-zachodnim zboczu, tuż poniżej jednak teren obniża się dość gwałtownie o 120 metrów do szerokiej w tym miejscu dolinki Kluczwody. Dzięki częstym w tych okolicach inwersjom termicznym takie położenie dobrze zabezpiecza winnicę przed przymrozkami i pozwala dłużej dojrzewać winogronom na krzewach.

Uprawa ta różni się charakterem od typowych winnic, jakie dziś najczęściej spotyka się w Polsce i w sąsiednich krajach. Nawiązuje ona raczej do tradycji „winnych ogrodów”, jakie w XVI i XVII wieku zakładano przy pańskich dworach i podmiejskich willach, zarówno we Włoszech, jak i nad Wisłą, choćby w niedalekich Balicach i Aleksandrowicach. Jest to uprawa tyleż użytkowa, co dekoracyjna, w której krzewy winorośli sąsiadują z zagonami wonnych ziół, kwiatów oraz innych roślin ozdobnych.

 

Fot. Winnica "Święty Spokój"

Na terenie o powierzchni 70 arów, który częściowo otoczono kamiennym murem (to kolejne nawiązanie renesansowych ogrodów) zasadzono około 1200 winnych krzewów. Podstawowe uprawiane w winnicy odmiany, to hibernal, seyval blanc i solaris na wina białe, oraz cabernet cortis, regent i rondo na wina czerwone. Dla sprawdzenia posadzono także niewielkie partie innych szczepów, w tym parę Vitis vinifera. W zależności od rocznika z uzyskanych owoców wyrabia się wina odmianowe lub kupażowane. Wszystkie wina fermentują w zbiornikach ze stali nierdzewnej, poczym wina czerwone z reguły dojrzewają w beczkach dębowych, a niektóre białe w beczce akacjowej. Właściciele sporo eksperymentują z odmianami, metodami produkcji i kupażami, z myślą o rozwinięciu w przyszłości poważniejszej produkcji winiarskiej. Planują oni bowiem już w najbliższych latach posadzić obok swojej „małej Toskanii” znacznie większą i bardziej konwencjonalną winnicę, która zapewniłaby im przyjemną emeryturę.

Fot. Winnica "Święty Spokój"

Winnicy Święty Spokój pozostaje na razie rodzinnym, nie komercyjnym przedsięwzięciem, w którym państwu Gąsiorowskim pomagają ich dzieci – córka Justyna i syn Patryk. Niemniej gospodarze w wolnej chwili chętnie oprowadzą po winnicy i poczęstują winem zainteresowanych enoturystów, zwłaszcza w weekendy, ponieważ na co dzień są najczęściej zajęci.

Winnica Nad Prądnikiem

Paweł i Elżbieta Woźniczka

ul. Ojcowska 74
32-089 Prądnik Korzkiewski
Tel. komórkowy: 606 404 704

strona internetowa: www.agro-mlyn.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2017 R.

Fot. Elzbieta Woźniczka

Dolina Prądnika, która na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego tworzy głęboko wcięty skalisty kanion, w wielu miejscach cienisty i wilgotny, raczej nie kojarzy się z winnicznymi krajobrazami. Dlatego dla niektórych może być zaskoczeniem, że tuż obok dojrzewają słodkie winogrona, z których wyrabiane są pierwszorzędnej klasy wina. Na otaczającym bezpośrednio dolinę jurajskim płaskowyżu powstało już dotąd kilkanaście winnic, w tym kilka dość znanych. Wspólnie tworzą one jeden z ciekawszych zakątków na winiarskiej mapie naszego kraju.

Jedną z tych upraw jest niewielka rodzinna Winnica Nad Prądnikiem, położona w Prądniku Korzkiewskim, parę kilometrów na południe od Ojcowa. Wyjaśnijmy od razu, że nazwa winnicy nie pochodzi od wspomnianej miejscowości, ale od potoku Prądnik, który przepływa przez całą dolinę. To jednak nie koniec zawiłości lokalnej toponomastyki. Jeśli bowiem podążymy dalej z biegiem potoku, to po kilkunastu kilometrach natrafimy na dwa kolejne Prądniki: Biały i Czerwony, dawne wsie, a obecnie dzielnice Krakowa. Natomiast sama rzeczka na tym odcinku już nie nazywa się Prądnikiem, lecz Białuchą.

Winnica stanowi część gospodarstwa agroturystycznego prowadzonego przez państwa Elżbietę i Pawła Woźniczków. Miejsce to ma długą i ciekawą historię. Prądnik Korzkiewski, podobnie jak inne miejscowości w tej części Doliny Prądnika nigdy nie był typową wsią rolniczą, lecz od XVI wieku rozwijały się tu osady rzemieślnicze i przemysłowe dostarczające wyrobów na rynek pobliskiego Krakowa. Korzystając z darmowego źródła w postaci wartkiego potoku lokowano nad Prądnikiem rozmaite warsztaty i fabryczki poruszane kołami wodnymi. Szczególnie znane były tutejsze papiernie (najstarsze w Polsce), prochownie, a także hamernie, czyli kuźnice, produkujące przeróżne wyroby metalowe.

Fot. Elzbieta Woźniczka

Tam, gdzie obecnie wznosi się dom państwa Woźniczków, w którym mieszczą się także pokoje dla gości pierwotnie znajdowała się jedna ze słynnych prądnickich papierni, a po zaprzestaniu produkcji papieru, w okresie zaborów, zakład ten przekształcono w młyn zbożowy. Młyn ten, który od paru pokoleń należał do rodzimy pani Elżbiety funkcjonował jeszcze do 1980 roku. Śladem tej industrialnej przeszłości jest wciąż widoczny nieopodal domu kanał dawnej młynówki, dostarczającej niegdyś wody do napędu kół młyńskich.

Pomysł własnej winnicy narodził się w 2009 roku, jednak jego realizacja pochłonęła sporo czasu. Przede wszystkim trzeba było uporządkować działkę: usunąć siewki, splantować nierówności, a także doprowadzić do należytego stanu wyjałowioną i zakwaszoną glebę. Posadzenie winnych krzewów stało się więc możliwe dopiero na wiosnę 2011 roku. Winnica znajduje się w odległości zaledwie kilku minut spaceru od domu i pensjonatu, na zboczu wzniesienia zwanego Bronówka, w miejscu wyniesionym około 50 metrów powyżej poziomu Doliny Prądnika, mniej więcej 330–340 metrów n.p.m. Ten dobrze nasłoneczniony, południowy stok o wyraźnym spadku jest osłonięty od północy i wschodu przez niewielki zagajnik, co dodatkowo poprawia warunki dojrzewania winogron. Kilkaset kroków od winnicy znajduje się niewielki przysiółek o intrygującej nazwie Wino, nie wiadomo jednak, czy wiąże się z tym jakaś lokalna winiarska historia.

Obecnie plantacja liczy 40 arów, na których uprawia się około 1500 krzewów winorośli. Z tego areału nieco więcej niż połowę zajmują ciemne odmiany regent i rondo (na wina czerwone i różowe), a pozostałą cześć stanowią jasne szczepy seyval blanc, jutrzenka i solaris (na wina białe). Z winnicą sąsiaduje bezpośrednio licząca kilkanaście pni pasieka, pszczelarstwo jest bowiem od dawna wielką pasją pana Pawła, której bynajmniej nie zaniedbał, gdy zainteresował się winiarstwem. Owo sąsiedztwo mocno ogranicza możliwość stosowania chemicznych środków do ochrony winnych latorośli, gdyż być zabójcze dla pszczół. Z myślą o takiej właśnie „integrowanej” uprawie w winnicy posadzono wyłącznie odporne odmiany winorośli, nie wymagające intensywnych oprysków.

Przerób winogron i produkcja wina odbywa się w niewielkiej przydomowej piwnicy, w której powstają także niewielkie ilości miodów pitnych. Wina państwa Woźniczków są fermentowane w zbiornikach ze stali nierdzewnej, a ich świeży, owocowy styl dobrze wpisuje się w produkcję innych winnic z terenu Jury. Są to zazwyczaj wina odmianowe, choć w niektórych rocznikach powstają także kupaże. Specjalnością winnicy są zwłaszcza białe wina z aromatycznej jutrzenki a także wina różowe. Ciekawie zapowiadają się także pierwsze eksperymenty z produkcją win musujących.

Fot. Elzbieta Woźniczka

Z uwagi na niewielką skalę produkcji wina z Winnicy Nad Prądnikiem nie są one sprzedawane na zewnątrz, lecz dostępne wyłącznie na terenie gospodarstwa. Można ich także spróbować przy okazji różnych degustacji i festynów organizowanych parę razy w roku przez prężnie działające lokalne Stowarzyszenie Winiarzy Jury Krakowskiej, w którego pracach pani Ela i pan Paweł aktywnie uczestniczą. Goście odwiedzający gospodarstwo mogą także skosztować innych tutejszych produktów: sezonowych miodów z pasieki, miodów pitnych, a także własnego wyrobu chleba i konfitur.

Winnica Rubinowa

 

Świebodzin
Tel. komórkowy: 883994990

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2017 R.

Jak przystało na „polski biegun ciepła”, w ciągu kilku minionych lat okolice Tarnowa wyraźnie awansowały w rankingu najciekawszych pod względem winiarskim miejsc w naszym kraju. Obok zasłużonych pionierów, którzy mniej więcej przed dekadą podejmowali pierwsze w tych stronach poważniejsze próby uprawy winnej latorośli i produkcji win gronowych, ostatnio pojawiło się szereg nowych, interesujących winnic. Ci „nowi” winiarze, którzy dopiero niedawno posadzili swoje plantacje, próbują już dorównać dotychczasowym liderom, co ogólnie korzystnie wpływa na poziom jakościowy miejscowej produkcji winiarskiej. W ostatnich latach wina z podtarnowskich winnic dość regularnie zdobywały nagrody na różnego rodzaju pokazach, targach oraz konkursach w kraju i zagranicą.

W regionie podejmowane są również rozmaite inicjatywy okołowiniarskie, w dużej mierze realizowane lub wspierane przez lokalne samorządy. Duży nacisk kładzie się na promocję enoturystyki. W Tarnowie i okolicznych gminach organizowane są festiwale i święta winiarskie, na których lokalni winiarze mogą zaprezentować swoje wina szerszej publiczności. W tym roku w Tarnowie już po raz szósty odbyły się Wielkie Tarnowskie Dionizje, podczas których w ciągu dwóch listopadowych tygodni zorganizowany został cykl imprez związanych z miejscowymi winami. W Tuchowie, podobnie jak w zeszłym roku, odbywał się letni festiwal wina Tuchovinifest połączony z profesjonalnym konkursem winiarskim, podczas którego międzynarodowe jury oceniało dokonania polskich winiarzy.

Zdecydowana większość podtarnowskich winnic ulokowała się na południe od miasta, w dolinach Dunajca i Białej. Okalające te rzeki wzniesienia oferują bowiem wyjątkowo korzystne, jak na nasz klimat warunki do uprawy winorośli. Termiczne lato trwa tutaj najdłużej w Polsce, zaś wyniosłe pagórki i zbocza zapewniają odpowiednie nasłonecznienie, a także skutecznie zabezpieczają wrażliwe winne krzewy przed wiosennymi przymrozkami oraz silnymi mrozami. Są to przy tym tereny bardzo urokliwe pod względem krajobrazowym, szczególnie nadające się do rozwoju turystyki winiarskiej. Nie powinno więc dziwić, że coraz częściej powstają tu winnice. Dziś odwiedzając okolice Zakliczyna, Tuchowa, Ciężkowic, czy Gromnika możemy dosłownie co parę kilometrów natknąć się na mniejsze lub większe zagony obsadzone winną latoroślą.

Jedną z takich nowych plantacji jest założona w 2014 roku niewielka rodzinna AS Winnica Rubinowa. Jest to więc jedna z najmłodszych stażem winnic na Małopolskim Szlaku Winnym. Winnica jest położona w Świebodzinie w dolinie rzeki Białej, zaledwie 5 kilometrów od granic Tarnowa. Są to tereny należące do gminy Pleśna, która nie licząc podkrakowskiej Skały jest dziś bodaj najbardziej „zawinniczoną” gminą w Małopolsce. Dotąd bowiem posadzono tam pół tuzina profesjonalnie prowadzonych winnic, z których dwie – Winnica Zadora i Winnica Janowice – już sprzedają oficjalnie swoje wina do sklepów i restauracji.

Założyciele winnicy, państwo Anna i Sławomir Wach zaczęli od niewielkiej przydomowej uprawy i z roku na rok powiększają swoją plantację. Obecnie posiadają około 1600 winnych krzewów, a docelowo zamierzają uzyskać areał 1,3  hektara. W winnicy uprawiane są dość liczne odmiany, jak solaris, seyval blanc, johanniter, bianca, jutrzenka, muszkat i adalmina na wina białe oraz regent, rondo, maréchal foch i léon millot na wina czerwone. Z uwagi na młody wiek winnych krzewów produkcja jest stosunkowo niewielka. Wina wyrabiane w niewielkich partiach są fermentowane w stali nierdzewnej bądź w pojemnikach szklanych. Dużo eksperymentuje się z kupażami i stylem wina.

Latem zeszłego roku właściciele winnicy po raz pierwszy zdecydowali się zaprezentować szerzej swoje wina, zapraszając publiczność do odwiedzenia winnicy i na degustację. Odzew był na tyle pozytywny, że państwo Wach zamierzają w niedalekiej przyszłości rozpocząć komercyjną produkcję. W zamiarze tym wspiera ich swoja radą i doświadczeniem pan Antoni Marcinek z Winnicy Piwnice Anto

Winnica Zagardle

Paweł Cisowski

Szczodrkowice 235
32-043 Szczodrkowice
Tel. komórkowy: 696 065 921

strona internetowa: www.winnicazagardle.pl
e-mail: poczta@winnicazagardle.pl

  WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2017 R.

Kiedy Agnieszka i Paweł Cisowscy postanowili wyprowadzić się z Krakowa na wieś nawet nie podejrzewali, że kiedyś zajmą się na poważnie uprawą winorośli i produkcją wina.
Po prostu znaleźli atrakcyjną działkę blisko miasta w jurajskich Szczodrkowicach koło Skały, a dokładniej w niewielkim przysiółku zwanym Zagardle. Tam właśnie postanowili zbudować swój wymarzony wiejski dom, w którym na stałe zamieszkali w 2011 roku. I w ten sposób niechcący znaleźli się w samym epicentrum gwałtownie odradzającego się małopolskiego winiarstwa. Mniej więcej w tym samym czasie bowiem w okolicach Skały, a szczególnie
w miejscowościach położonych na południe od tego miasteczka zaczął się prawdziwy boom na zakładanie winnic.

Dziś tereny te stanowią jeden z najgęściej obsadzonych winoroślą zakątków w naszym kraju, a tutejsze wina cieszą się sporym uznaniem krytyków i konsumentów. W promieniu kilku kilometrów od Zagardla znajduje się kilkanaście mniejszych i większych winnic, w tym parę dość znanych, profesjonalnie prowadzonych komercyjnych plantacji. Do najbliższych sąsiadów państwa Cisowskich należy założona w 2007 roku Winnica Kresy, odległa od ich domu o niecałe dwa kilometry. Niewiele dalej jest do Winnicy Amonit, a w odległości niedługiego spaceru położone są także uprawy należące do Winnicy Słońce i Wiatr.
W odległości paru kilometrów znajduje się Winnica Goja oraz najstarsza z istniejących w tej okolicy Winnica Krokoszówka Górska, założona w 2005 roku.

Przygoda Cisowskich z winoroślą zaczęła się niewinnie – tuż po przeprowadzce porządkując teren wokół swojego nowego domu posadzili dla ozdoby kilka krzewów na ogrodowej pergoli. Szybko przekonali się, że winne latorośle dość dobrze radzą sobie w tej lokalizacji a ich uprawa nie sprawia większych problemów. Nie zwlekając więc posadzili obok na próbę 80 krzewów. Efekty były na tyle zachęcające, że już w roku 2013 nasi winiarze postanowili założyć winnicę z prawdziwego zdarzenia. Na lekko spadzistej działce położonej kilkaset metrów od domu posadzili wtedy 600 krzewów winorośli. Jak widzimy, była to wciąż niewielka uprawa, o powierzchni zaledwie kilkunastu arów, jednak areał ten pozwalał już na prowadzenie w miarę profesjonalnych doświadczeń z produkcją wina.

Jak w wielu podobnych przypadkach, winnica okazało się dla Agnieszki i Pawła bardzo wciągającym zajęciem, tym bardziej że ich praca stosunkowo szybko zaczęła przynosić efekty w postaci zdrowych winogron i udanego wina. Dość szybko też przestała im wystarczać niewielka skala oraz amatorska forma tego przedsięwzięcia i w roku 2015 ostatecznie zdecydowali się podjąć profesjonalną produkcję wina z myślą o jego przyszłej sprzedaży. Z tym zamiarem przystąpili znów do powiększenia uprawy, zagospodarowując stopniowo w następnych latach kolejną, największą z posiadanych działek. Dziś na obydwu parcelach winnicy, na powierzchni około jednego hektara uprawia się łącznie 4000 krzewów winorośli.

Obydwie części winnicy, oddalone od siebie o paręset metrów są położone na łagodnie pofalowanej jurajskiej wierzchowinie, wśród otwartych pól, poprzetykanych pasami zarośli na miedzach oraz niewielkimi zagajnikami. Teren wznosi się w tym miejscu dość wysoko, prawie 400 metrów n.p.m., gleby są gliniaste na podłożu wapiennym. Od samego początku zakładano, że winnica będzie prowadzona w sposób możliwe przyjazny dla środowiska. Nie stosuje się tu herbicydów, a zużycie innych środków ochrony roślin ogranicza się do niezbędnego minimum. Krzewy nawozi się kompostem lub obornikiem. Pod tym kątem do uprawy wybrano wyłącznie stosunkowo odporne i mało wymagające odmiany winorośli, jak Léon Millot, Maréchal Foch, Regent i Rondo na wina czerwone oraz Seyval, Solaris, Jutrzenka, Hibernal, Swenson Red, St. Pepin, La Crescent i Adalmiina na wina białe.

Gospodarze winnicy poświęcili sporo czasu na zdobycie fachowej wiedzy o uprawie winorośli i wyrobie wina. Dużo czytali na ten temat, a także jeździli po winnicach w Polsce i zagranicą podpatrując co się da i rozmawiając z winiarzami. Agnieszka przez dwa semestry uczyła się ogrodnictwa w Zespole Szkół w Giebułtowie, a Paweł ukończył roczne Studium Praktycznego Winiarstwa w Podkarpackiej Akademii Wina w Jaśle. Kilkakrotnie uczestniczyli też w wyjazdowych szkoleniach winiarskich na Morawach. Wiedze zdobywali również na miejscu od bardziej doświadczonych sąsiadów, z którymi wciąż współpracują w ramach Stowarzyszenia Winiarzy Jury Krakowskiej.

Nie licząc wcześniejszych, mniej czy bardziej udanych prób z produkcją, pierwsze wina które nasi winiarze odważyli się zaprezentować publicznie na kilku degustacjach i konkursach powstały w roczniku 2016. Wina te od razu zwróciły na siebie uwagę, a Paweł Cisowski, który w Zagardlu odpowiada za produkcję w piwnicy, zyskał sobie reputację wyjątkowo utalentowanego winiarza. Jeszcze lepszy okazał się rocznik 2017. Ogółem wina z tych dwóch roczników, pomimo bardzo skromnej skali produkcji zdobyły aż 14 medali na polskich i zagranicznych konkursach winiarskich.

Wina z roku 2018 jako pierwsze w historii winnicy trafią do oficjalnej sprzedaży. Cała produkcja winiarska odbywa się w odpowiednio zaadaptowanej piwnicy pod domem właścicieli winnicy. Wina fermentują w zbiornikach ze stali nierdzewnej, a niektóre czerwone po fermentacji dojrzewają także w drewnianej beczce. W piwnicy znajduje się również stylowo urządzona salka degustacyjna mogąca pomieści do 14 osób. W sezonie letnim możliwe są także degustacje dla większych grup, nawet do 50 osób, pod zadaszeniem w ogrodzie albo w drewnianym pawilonie w winnicy. Poza samymi degustacjami gospodarze zapraszają także do zwiedzania winnicy i winiarni, a także do udziału w sezonowych pracach przy uprawie i wyrobie wina.

Oprócz winnicy i winiarni państwo Cisowscy prowadzą także niewielkie ekologiczne gospodarstwo, specjalizujące się w wyrobie tradycyjnych wędlin i pasztetów. Tych wyrobów również można spróbować na miejscu.

Winnica Koniusza

Andrzej Płyś

Łyszkowice 46, 32-104 Koniusza
Tel.: 12 412 86 66
Tel. komórkowy: 502 673 820

strona internetowa: www.winnicakoniusza.pl
e-mail: winnicakoniusza@gmail.com


WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2017 R.

 

Fot. Wiktor Chrzanowski

Ciepłe i żyzne wyżyny lessowe w okolicach Proszowic pozostają wciąż jednym ze stosunkowo najmniej wykorzystanych potencjalnych obszarów winiarskich w Małopolsce. Tereny te odznaczają się wyjątkowo korzystnym dla uprawy winorośli klimatem, z długim sezonem wegetacyjnym, upalnym latem, łagodną zimą i najniższą w całym województwie sumą opadów. Zakładaniu winnic sprzyja także dość urozmaicony, pełen pagórków, dolin i zboczy tamtejszy krajobraz oraz lekkie, dobrze przepuszczalne gleby lessowe i czarnoziemy, na których winne krzew mogą się głęboko zakorzenić.

Winogrodnicze walory tych okolic poświadczają także dość liczne wzmianki o istnieniu takich upraw w przeszłości. Jedne z największych i najważniejszych plantacji winnej łozy w okolicach Krakowa znajdowały się niegdyś na wysokiej południowej skarpie lessowego płaskowyżu, opadającej w stronę doliny Wisły. W okolicach Nowego Brzeska znajdowały się uprawy należące do klasztoru norbertanów w Hebdowie, wymieniane w dokumentach już w 1279 roku. Natomiast biskupi krakowscy mieli swoje rozległe winnice w sąsiednich Wawrzeńczycach, gdzie – jak pisał w XVII wieku Szymon Starowolski – „winograd niecierpkiego był smaku”.

   

Fot. Wiktor Chrzanowski

Winorośl uprawiano także w położonej nieco bardziej na północ dolinie Szreniawy. W roku 1283 wzmiankowana jest winnica w Prandocinie koło Słomnik, należąca do klasztoru cystersów w Mogile. W roku 1394 wspomina się o uprawie winorośli w tak zwanym podrzędstwie proszowickim, czyli królewskich dobrach stołowych wokół Proszowic, skąd dostarczano na potrzeby zamku wawelskiego różne produkty, w tym wino. Wina proszowickie były wówczas wyżej cenione, niż te pochodzące z pozostałych królewskich winnic – z Zagości i Nowego Korczyna. Winiary koło Pałecznicy są dziś „zwykłą” wsią, jednak w średniowieczu była to osada służebna, której mieszkańcy specjalizowali się w uprawie winorośli i wyrobie wina. Miejscowość ta była wzmiankowana już w połowie XIII wieku jako własność biskupów kujawskich, a później należała do kurii krakowskiej.

Bodaj największą plantacją winorośli jaka obecnie istnieje w tych stronach jest rodzinna Winnica Koniusza. Jej założyciel Andrzej Płyś, jest z wykształcenia inżynierem mechanikiem po AGH. Przed prawie dwudziestu laty pan Andrzej wraz z żoną, która pochodzi z tych okolic, kupili tu stare gospodarstwo z domem do remontu, traktując je jako działkę rekreacyjną. W pakiecie z zabudowaniami dostał im się również całkiem spory kawałek rolnej ziemi, więc postanowili jakoś ją wykorzystać. Pan Andrzej na początku posiał zboże, ale uprawa ta szybko okazała się nieopłacalna i wówczas zakiełkował pomysł winnicy.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Początki tej plantacji były dosyć skromne – w 2006 roku na zaledwie paru arach posadzono na próbę 100 krzewów winorośli. W tym samym roku pan Andrzej zakwalifikował się do dwuletniego  programu szkoleniowego „Winnice Małopolski”, organizowanego przez Małopolską Agencję Rozwoju Regionalnego. W ramach tego programu mógł ukończyć kursy uprawy winorośli i produkcji wina w renomowanej szkole winiarskiej w Klosterneuburgu pod Wiedniem. W następnych latach winnica była stopniowo powiększana, uzyskując obecny areał prawie jednego hektara. Wkrótce też obok wyremontowanego domu i winnicy stanął budynek przetwórni służący do produkcji wina.

Winnica znajduje się w miejscowości Łyszkowice w gminie Koniusza (stąd jej nazwa) i została posadowiona na łagodnym południowo-zachodnim stoku, na wysokości około 280–290 metrów n.p.m. Jej podłoże stanowi warstwa lessu zalegająca na rumoszu skał wapiennych. W winnicy spotyka się dość szeroki wachlarz odmian winorośli, co poniekąd wynika z eksperymentalnego charakteru tych nasadzeń w pierwszych latach. Wśród szczepów na wina białe dominują solaris i johanniter, ale obok nich występuje też bianca, seyval blanc, jutrzenka i muszkat. Najważniejszymi odmianami do wyrobu win czerwonych i różowych to regent i rondo, a ich uzupełnienie stanowią léon millot, maréchal foch, zweigelt i cabernet cortis.

W winnicy są wyrabiane wina białe, różowe i czerwone, najczęściej kupaże, rzadko wina odmianowe. Produkcja odbywa się w tradycyjny sposób: wina białe i różowe fermentują i dojrzewają w zbiornikach ze stali nierdzewnej, a wina czerwone dodatkowo leżakują w beczkach z dębu węgierskiego. Wina te regularnie zdobywają medale i wyróżnienia na polskich konkursach winiarskich. Winnica Koniusza prowadzi zarejestrowaną komercyjną działalność i sprzedaje swoje wina zarówno na miejscu w gospodarstwie oraz w paru miejscach w Krakowie. Gospodarze zapraszają także do zwiedzania winnicy oraz na degustacje.

Winnica Janowice

Barbara i Wiesław Chlipała

Janowice k/Zakliczyna
GPS: N 49°54'13.2 E 20°50'21.4
Tel. komórkowy: 604413265, 504741916

strona internetowa: www.winnicajanowice.pl
e-mail: info@winnicajanowice.pl


WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

 

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2016 R.

Jedyną szerzej znaną atrakcją Janowic, miejscowości położonej malowniczo wśród wzgórz na prawym brzegu Dunajca, kilka kilometrów w dół rzeki od Zakliczyna, był dotąd neogotycki pałac Stadnickich, otoczony rozległym angielskim parkiem pełnym pomnikowych drzew. Dziś jednak coraz częściej słyszy się także o tamtejszych winnicach i janowickich winach. Cała zresztą okolica w promieniu kilkunastu kilometrów zalicza się do najbardziej „zawinniczonych” rejonów Małopolski, mniejsze lub większe winnice spotyka się tu bowiem niemal w co drugiej wsi, a wśród nich są również tak znane, jak Zadora, Zawisza, czy Winnice Rodziny Steców.

Fot. Wiktor Chrzanowski

W samych Janowicach znajdują się aż dwie profesjonalnie prowadzone plantacje winnej latorośli, które już dały się poznać z dobrej jakości swoich win. Starsza z nich, to założona w 2011 roku Winnica Uroczysko (o której piszemy w innym miejscu tego przewodnika). W roku 2013 na tym samym zboczu, zaledwie kilkadziesiąt kroków poniżej Uroczyska, została posadzona kolejna taka plantacja – Winnica Janowice. Obydwie zaliczają się do najładniej położonych winnic w Polsce, znajdują się bowiem na wyniosłym wzniesieniu, opadającym dość stromo ku widocznej w dole wstędze Dunajca. W dalszej perspektywie widać stąd spory odcinek doliny tej rzeki oraz otaczające ją wzgórza, a także kilka pasm górskich na horyzoncie.


Fot. Wiktor Chrzanowski

Nasadzenia Winnicy Janowice zajmują obszar około 80 arów i znajdują się na wysokości od 265 do 285 metrów n.p.m., kilkadziesiąt metrów ponad lustrem przepływającego poniżej Dunajca (205 m n.p.m.) Poza spektakularnymi widokami położenie takie zapewnia przede wszystkim korzystne warunki do uprawy winorośli. Zbocze układa się tu w wyraźne wybrzuszenie, opadające dość stromo na południe i zachód. Taka konfiguracja sprawia, że słońce oświetla winne krzewy praktycznie od rana do wczesnego wieczora, a dzięki zjawisku inwersji termicznej są one mniej narażone na przymrozki i silne mrozy.

Założyciele winnicy, państwo Barbara i Wiesław Chlipałowie na co dzień mieszkają w nieodległym Tarnowie, ale oboje pochodzą z Pogórza i jak mówią, zawsze ciągnęło ich w tamte strony. Dlatego postanowili zawczasu rozejrzeć się za kawałkiem ziemi w tych okolicach i założyć jakąś ciekawą uprawę, aby nie nudzić się na przyszłej emeryturze. Wybór padł na winnicę. Oboje są z wykształcenia chemikami (pani Barbara uczy tego przedmiotu w jednym z tarnowskich liceów), więc pomyśleli sobie, że ta wiedza przyda się im przy produkcji wina. Samej uprawy również się nie bali, gdyż od lat z pasją zajmują się sporym przydomowym ogrodem, w którym nie brakuje także rządka winorośli. Kiedy więc tylko udało się im kupić odpowiednią do takiej uprawy niemal hektarową działkę, od razu zabrali się do ciężkiej pracy.

Cały rok 2012 poświęcili na doprowadzenie do porządku tej nieco zaniedbanej długim ugorowaniem parceli, a już następnej wiosny posadzili tam jednorazowo, w ciągu zaledwie tygodnia, aż 4800 krzewów winorośli, co z uwagi na trudny teren było nie lada wyzwaniem organizacyjnym. Najbardziej strome i kamieniste, ale też najcieplejsze części działki, gdzie możliwa jest jedynie ręczna uprawa, obsadzono gęsto wymagającymi krzewami Vitis vinifera: pinot noir, chardonnay i siegerrebe. Na żyźniejszych i łagodniej nachylonych partiach zbocza znalazły swoje miejsce odporniejsze odmiany mieszańcowe – regent i rondo na wina czerwone oraz seyval, solaris i johanniter na wina białe.


Fot. Wiktor Chrzanowski

W 2014 roku z pozostawionych na młodziutkich krzewach pojedynczych gron wytłoczono na próbę mikroskopijne partie wina z poszczególnych szczepów. Efekty były na tyle zadowalające, że nasi początkujący winiarze zdecydowali się czym prędzej rozpocząć zarejestrowaną komercyjną produkcję. Czym prędzej załatwiono więc wszelkie potrzebne formalności, zakupiono odpowiedni sprzęt do produkcji i już w roczniku 2015 powstały pierwsze wina przeznaczone do sprzedaży.

 
Fot. Wiktor Chrzanowski

W tym samym mniej więcej czasie powyżej winnicy stanął niewielki budynek gospodarczy oraz obszerna zadaszona altana, pomyślane jako zaplecze do przyjmowania zwiedzających, organizowania degustacji oraz bezpośredniej sprzedaży. Latem 2016 pierwsze grupy enoturystów mogły już odwiedzić winnicę i spróbować na miejscu tutejszych win. Wina te były również zaprezentowane na szeregu degustacji i imprez winiarskich, zbierając bardzo pochlebne opinie krytyków i publiczności. W wolnych chwilach w prowadzeniu gospodarstwa winiarskiego pomagają także córki państwu Chlipałów, na co dzień mieszkające i pracujące już poza rodzinnym domem: Kinga, która jest anglistką i Karolina, zawodowa skrzypaczka. To ich głównie zasługą jest świetna oprawa graficzna tutejszych win oraz materiałów promocyjnych winnicy.

 

Winnica Janowice znajduje się na  trasie VITIS MUSICA W DOLINIE DUNAJCA

więcej o trasie »



Winnica Dąbrówka

Katarzyna i Robert Beściak

Dąbrówka Szczepanowska 94
33-115 Dąbrówka Szczepanowska
Tel. komórkowy: 534 030 430

strona internetowa: www.winnicadabrowka.pl
e-mail: winnicadabrowka@wp.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

 MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2016 R.

Jednym z najbardziej obiecujących dla rozwoju upraw winorośli obszarów Małopolski są okolice Tarnowa, a mówiąc ściślej fragment Pogórza Karpackiego przylegający bezpośrednio do miasta od jego południowej strony. Tarnów często nazywany jest „polskim biegunem ciepła”, gdyż lata w tej okolicy bywają wyjątkowo pogodne, upalne i długie. Natomiast samo Pogórze oferuje potencjalnym winogrodnikom dostatek słonecznych stoków odpowiednich do zakładania winnic, a także sporą różnorodność gleb, na których mają szansę urodzić się ciekawe i charakterne wina. A przy tym są to tereny bardzo atrakcyjne pod względem krajobrazowym, co jest istotnym warunkiem dla rozwoju enoturystyki, bez której małym komercyjnym winnicom trudno byłoby związać koniec z końcem.

Poza dobrymi widokami na rozwój współczesnych przedsięwzięć związanych z winoroślą i winem, region ten może się pochwalić również dawnymi tradycjami winiarskimi, sięgającymi co najmniej połowy XV stulecia. W tym bowiem czasie Długosz wymienia w Liber beneficiorum (spisie dóbr kościelnych diecezji krakowskiej) winnicę należącą do klasztoru franciszkanów w Tarnowie. Nieco później były wzmiankowane uprawy winnej łozy należące do tarnowskich mieszczan i właścicieli miasta. W pierwszej połowie XX wieku istniała niewielka winnica na skarpie obok pałacu Sanguszków w podtarnowskich Gumniskach, założona prawdopodobnie w okresie międzywojennym. Uprawiano w niej dość delikatne odmiany Vitis vinifera – chrupkę białą (chasselas doré) i chrupkę różową (chasselas rose), a prowadzone nisko winne krzewy okrywano na zimę ziemią, aby nie przemarzły. Winnica ta przetrwała do lat 60-tych ubiegłego wieku. Po wojnie uprawą tą opiekowało się miejscowe technikum ogrodnicze, a zbierane z niej winogrona były w sezonie sprzedawane na targu w Tarnowie jako owoce deserowe.

Od kilku lat na wzniesieniach pod Tarnowem znów odradzają się profesjonalnie prowadzone plantacje winnej latorośli, a jedną z najbliżej tego miasta położonych jest niewielka, acz bardzo urokliwa Winnica Dąbrówka. Znajduje się ona w Dąbrówce Szczepanowskiej nad Dunajcem i jest usytuowana na wyniosłym, częściowo zalesionym wzgórzu, opadającym dość stromo w kierunku przepływającej nieopodal rzeki. Założyciele winnicy, Katarzyna i Robert Beściakowie mieszkają na co dzień w niedalekim Błoniu i swego czasu kupili tu nieco ziemi, traktując ją z początku jako działkę rekreacyjną. Szybko jednak przekonali się, że jest to wyjątkowo zaciszny i ciepły zakątek i wtedy postanowili posadzić tu winorośl. Był to rok 2010.

Działka rzeczywiście wydaje się bardzo odpowiednia do tego celu. Stosunkowo strome zbocze wzgórza tworzy w tym miejscu rodzaj amfiteatru skierowanego na południe i zachód, zapewniając dostęp światła przez większość dnia, a zwłaszcza po południu, kiedy promieniowanie słoneczne jest najbardziej efektywne i przynosi najwięcej ciepła. Natomiast wznosząca się ponad winnicą kulminacja wzgórza oraz niewielki zagajnik osłaniają uprawę od chłodnych wiatrów z północy i wschodu. Miejsce to znajduje się na wysokości około 300 metrów n.p.m. i jest wyniesione sto metrów ponad poziom przepływającego nieopodal Dunajca. Takie przewyższenie dość dobrze zabezpiecza uprawę przed przymrozkami i silnymi mrozami.

Wzgórze na którym usytuowana została winnica jest ostatnim tak wyniosłym wzniesieniem, jakie mija na swojej drodze Dunajec. W tym miejscu rzeka definitywnie traci swój górski charakter i już parę kilometrów dalej na północ rozlewa się szerokimi meandrami po płaskiej nizinie Kotliny Sandomierskiej. Podobne położenie na wzgórzach wznoszących się bezpośrednio ponad rozległymi równinami charakteryzuje niejedną spośród najsłynniejszych winnic Europy (by nie szukać daleko wymieńmy tylko Tokaj), gdyż taka konfiguracja terenu stwarza wyjątkowo korzystne warunki dla dojrzewania winogron. W takich bowiem miejscach często dochodzi do zjawiska inwersji termicznej, gdy zimne, ciężkie powietrze ze wzgórz i zboczy spływa w dół, a w jego miejsce napływa cieplejsze i lżejsze powietrze z niziny. Tworzy się w ten sposób tzw. ciepła strefa na stoku, gdzie winogrona mogą dojrzewać na krzewach znacznie dłużej, niż na okolicznych terenach.

Gdy narodził się pomysł winnicy, w okolicy istniało już parę plonujących winnic, jak Winnica Zadora w sąsiednich Szczepanowicach, czy nieco dalej położone winnice Zawisza i Rodziny Steców. W Tarnowie działało nawet lokalne stowarzyszenie winiarskie, zrzeszające właścicieli winnic i pasjonatów uprawy winorośli. Państwo Beściakowie nie musieli więc wyważać otwartych drzwi, lecz mogli czerpać inspiracje, a także fachową wiedzę potrzebną do realizacji tego przedsięwzięcia od bardziej doświadczonych sąsiadów. To właśnie dzięki pomocy paru okolicznych kolegów-winiarzy prace te mogły ruszyć dość szybko i już na wiosnę 2011 zrealizowano pierwsze nasadzenia winnicy. W kolejnych paru latach sukcesywnie powiększano je o kilka następnych rzędów winorośli i tym sposobem plantacja osiągnęła dzisiejszy areał. Równolegle z tymi nasadzeniami, z myślą o ewentualnej przyszłej działalności enoturystycznej przy winnicy powstała także spora zarybiona sadzawka z pomostem dla wędkarzy, a także obszerna altana, w której może usiąść do degustacji, albo przy grillu nawet około 40 osób.

Obecnie winnica zajmuje powierzchnię 2,3 hektara. Gros tego areału zajmują odmiany przerobowe: solaris, johanniter, seyval blanc, hibernal , muskat ottonel, muscaris, jutrzenka i pinot blanc na wina białe oraz rondo, regent, monarch, cabernet cantor, alibernet, dunaj i pinot noir przeznaczone do wyrobu win czerwonych i różowych. Obok nich znalazło się też miejsce na niewielką kolekcję winorośli deserowych, w której zgromadzono kilkanaście odmian. Pierwsze wina z tych nasadzeń udało się uzyskać już w roku 2013, a przy ich produkcji pomagał jeden z bardziej doświadczonych okolicznych winiarzy – Wiktor Zagórski z Winnicy Demeter. W kolejnych rocznikach właściciele winnicy radzili sobie już sami z wyrobem wina i całkiem dobrze im to wychodziło.

Pomimo krótkiego okresu działalności wina z Winnicy Dąbrówka zdobyły już całkiem sporą kolekcję medali na polskich i międzynarodowych konkursach winiarskich, a także zyskały sobie grono zadeklarowanych wielbicieli wśród konsumentów. Od roku 2014 roku wyrób wina odbywa się w nowej, specjalnie w tym celu wzniesionej piwnicy, która znajduje się w odległości czterech kilometrów od winnicy, przy domu właścicieli w Błoniu. Winnica od paru roczników prowadzi zarejestrowaną komercyjną produkcję i sprzedaż wina. Państwo Beściakowie zapraszają także miłośników małopolskiego winiarstwa do odwiedzin, degustacji i zakupów tutejszych win na miejscu w winnicy.

Winnica Słońce i Wiatr

Katarzyna i Jacek Fluder

Świńczów 69, 32-043 Skała
Tel. komórkowy: 882 729 486

strona internetowa: www.slonceiwiatr.pl
e-mail: kasia@slonceiwiatr.pl


WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2016 R.

Fot. Wiktor Chrzanowski

Jednym z najbardziej udanych debiutów winiarskich ostatnich lat w Małopolsce było pojawienie się niewielkiej jurajskiej Winnicy Słońce i Wiatr. Jej założyciele, Katarzyna i Jacek Fluderowie przez lata wiedli dość aktywne życie – prowadzili sieć sklepów ze sprzętem sportowym i odzieżą outdoorową, chodzili wyczynowo po górach, uprawiali inne sporty – ale kiedy pojawiły się dzieci, postanowili zwolnić tempo i poświęcić się ich wychowaniu. Długo jednak nie usiedzieli bezczynnie w swoim wiejskim zaciszu w Świńczowie koło Ojcowa i szybko znaleźli sobie nowe wyzwanie – winnicę.

Jacek zalicza się do najwyżej cenionych i najbardziej doświadczonych polskich alpinistów, ale jak sam powiedział w jednym z wywiadów, raczej nie interesują go „medialne” wejścia na ośmiotysięczniki. Znacznie bardziej pociągają go trudne technicznie drogi skalne, których przejście wymaga ekstremalnych wyrzeczeń, czasem nawet kilkudziesięciu godzin bez snu i jedzenia. W swojej długiej karierze wspinaczkowej wielokrotnie zmagał się z podobnymi wyzwaniami w różnych częściach świata. Pokonał między innymi najtrudniejszą europejską trasę wspinaczkową Trollvegen w Norwegii oraz legendarną górę Cerro Torre w patagońskich Andach. Międzynarodowy rozgłos przyniosło mu wytyczenie wraz z dwoma kolegami nowej drogi na niemal pionowej wschodniej ścianie Kedar Dome w Himalajach.

Fot.Winnica Słońce i Wiatr

Kasia jest rodowitą Ślązaczką o mieszanych, polsko-niemieckich korzeniach. Przez wiele lat również oddawała się wspinaczkowym pasjom: uprawiała wspinaczkę sportową i skałkową, ale nie stroniła też od naprawdę wysokich gór, jak Himalaje, czy Andy. Zdobyła miedzy innymi wraz z żeńskim zespołem najwyższy szczyt obydwu Ameryk – Aconcaguę. Jest przy tym osobą bardzo sumienną w pracy i nad wyraz skromną.

Swoją winiarską przygodę Kasia i Jacek zaczęli dość niepozornie. W 2011 roku posadzili 40-arową winnicę na skraju sąsiedniej wsi Smardzowice, tuż przy granicy Ojcowskiego Parku Narodowego, w miejscu gdzie dosłownie za miedzą mają swoje plantacje również dwie inne jurajskie winnice: Goja i Krokoszówka Górska. Dzięki temu zresztą nasi początkujący winiarze nie musieli wywarzać wszystkich otwartych drzwi, lecz mogli już co nieco podejrzeć u bardziej doświadczonych sąsiadów zza płotu. Działka położona malowniczo pod ojcowskim lasem okazała się dość trudna w uprawie, jednak ogólne doświadczenia były na tyle pozytywne, że szybko postanowili zadziałać z większym rozmachem i przygotować się do przyszłej komercyjnej produkcji wina.

Trochę czasu zajęło im zdobycie odpowiednich działek, aby rozszerzyć areał uprawy, co w tych bardzo modnych ostatnio podkrakowskich okolicach wcale nie było takie łatwe. W końcu udało się znaleźć dwie parcele w dość rozsądnej odległości od domu i dotychczasowej winnicy: jedną w pobliskich Szczodrkowicach, a drugą w nieco dalej położonych Iwanowicach w dolinie Dłubni. Wiosną 2014 roku działki te zostały obsadzone winoroślą, przez co ogólna powierzchnia upraw zwiększyła się o kolejne półtora hektara. W tym samym mniej więcej czasie obok ich domu w Świńczowie wyrósł niewielki, lecz wygodnie rozplanowany budynek winiarni z pomieszczeniami do produkcji i salką degustacyjną. Wówczas też pojawiła się nazwa winnicy –  Słońce i Wiatr – wymyślona ponoć naprędce przez dzieci założycieli, gdy trzeba było jakoś zaetykietować pierwsze wina przygotowywane do publicznego pokazu.

Owe pierwsze wina, jakie zaprezentowano szerzej na kilku degustacjach (m.in. podczas X Konwentu Polskich Winiarzy w Jaśle) pochodziły z niełatwego, chłodnego rocznika 2014, w którym nawet o wiele bardzie doświadczone winnice miewały problemy z dojrzałością owoców i jakością win, zwłaszcza czerwonych. Nasi debiutanci poradzili sobie jednak z tym trudnym sprawdzianem i zrobili wtedy bardzo udane wina, zarówno białe, jak i czerwone, które od razu zdobyły sobie dobre recenzje krytyków i uznanie publiczności. To był kolejny argument, aby nie zwlekać z rozpoczęciem oficjalnie zarejestrowanej produkcji winiarskiej.

Fot.Winnica Słońce i Wiatr

Wina z rocznika 2015 – który dla odmiany okazał się bardzo ciepły – były więc już przeznaczone na sprzedaż. Parę tysięcy butelek, jakie udało się wówczas zrobić na bazie owoców ze „starej” winnicy w Smardzowicach, z dodatkiem nielicznych gron zebranych z młodziutkich krzewów na pozostałych działkach, rozeszło się dosłownie w kilka miesięcy. Kasia i Jacek bodaj jako pierwsi miejscowi producenci zaczęli regularnie sprzedawać swoje wina w pobliskim Ojcowie. Tłumnie odwiedzający tą popularną miejscowość goście byli więc tego lata mile zaskoczeni, gdy do słynnego tutejszego pstrąga mogli zamówić dobre lokalne wino.

Natomiast rocznik 2016 zaskoczył obfitością plonu, gdyż ze wszystkich trzech parceli zebrano łącznie prawie dziesięć ton winogron! Stanowiło to nie lada wyzwanie logistyczne dla wciąż jeszcze mało doświadczonych winiarzy. Trzeba było bowiem wcześniej zorganizować więcej ludzi do zbiorów, zapewnić więcej zbiorników do produkcji wina, a nawet kupić nową, większą prasę, gdyż dotychczasowa nie byłaby w stanie przerobić takiej ilości winogron. Wszystko się jednak udało,  a młode wino, które właśnie fermentuje zapowiada się bardzo dobrze i można mieć nadzieję, że tym razem nie zabraknie go do następnych zbiorów.

 

Fot.Winnica Słońce i Wiatr

Obecnie Winnica Słońce i Wiatr posiada prawie dwa hektary upraw, rozrzuconych w trzech miejscach na przestrzeni około 10 kilometrów, od skraju Doliny Prądnika, po Dolinę Dłubni. Są to typowe dla Jury lokalizacje na zboczach o różnym nachyleniu i orientacji, w większości południowych, z dominującymi dość ciężkimi glebami gliniastymi na podłożu wapieni. Są one położone na wysokości od około 300 m n.p.m. w Iwanowicach, do prawie 400 m n.p.m. w Smardzowicach. Aby ograniczyć stosowanie oprysków chemicznych przy doborze odmian winorośli, poza jakością uzyskanego z nich wina kierowano się głównie odpornością na choroby grzybowe. Stąd w uprawie znalazły się wyłącznie stosunkowo odporne odmiany mieszańcowe: seyval i solaris na białe, oraz leon millot, marechal foch, regent, rondo, cabernet cantor i cabernet cortis na czerwone. W winnicy w ogóle nie stosuje się herbicydów, a jako nawozu używa się obornika.

W winnicy od początku ustalił się następujący podział pracy: Jacek odpowiada za uprawę winorośli, natomiast Kasia zarządza winiarnią i podejmuje najważniejsze decyzje przy produkcji wina. Jak dotąd, układ ten działa bez zarzutu.

 

Winnica Amonit znajduje się na trasie ZE SŁOŃCEM I WIATREM PRZEZ JURAJSKIE WINNICE

 

więcej o trasie »

Winnica Wieliczka

Agnieszka Roussea, Piotr Jaskóła

Pawlikowice 1a
32-020 Pawlikowice

strona internetowa: www.winnicawieliczka.com
e-mail: info@winnicawieliczka.com

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2016 R.

Założona w 2013 roku Winnica Wieliczka  posiadająca certyfikat ekologiczny znajduje się w miejscowości Pawlikowice, zaledwie trzy kilometry pa południe od solnego miasta, które użyczyło jej swojej nazwy. Jest to niewątpliwie jeden z najciekawszych i najlepiej przemyślanych projektów winiarskich, jakie do tej pory zdarzyły się w Polsce. Poza samym winem i degustacją winnica oferuje także bardzo rozbudowany i nietuzinkowy program enoturystyczny z możliwością osobistego zaangażowania się w prace przy uprawie winnicy i produkcji wina. A przy tym jest to bodaj największa biodynamiczna uprawa winorośli po tej stronie Karpat. Całe to ambitne przedsięwzięcie zostało wymyślone i jest realizowane przez najbardziej znaną w świecie polską enolożkę Agnieszkę Wyrobek Rousseau oraz śląskiego winiarza Piotra Jaskółę.

Agnieszka ukończyła najpierw farmację na UJ i w ramach przygotowań do doktoratu trafiła na stypendium do Francji, a tam zaproponowano jej dwuletnie studia podyplomowe na renomowanym wydziale enologii Uniwersytetu w Montpellier. Tym sposobem, jak sama mówi – nieco przypadkiem, została pierwszym polskim enologiem z wysoko cenionym, nie tylko we Francji, akademickim dyplomem (Diplôme National d'Œnologue). To była już przepustka do szerokiego winiarskiego świata. W ciągu swojej kilkunastoletniej kariery w tym zawodzie Agnieszka pracowała – i nadal pracuje – jako enolog-doradca (czyli, jak mówią Anglosasi –  flying winemaker) w różnych krajach i regionach winiarskich. Do tej pory doradzała i nadzorowała produkcję wina w wielu małych, dużych i ogromnych winiarniach, miedzy innymi we Francji, Nowej Zelandii, Australii, Szwajcarii i Rosji. Zrobione przez nią wina zdobyły ponad dwieście medali na prestiżowych konkursach oraz były serwowane na prezydenckich i monarszych stołach (m.in. w Białym Domu i na Kremlu).

Piotr Jaskóła jest z wykształcenia leśnikiem, absolwentem krakowskiej Akademii Rolniczej i jak twierdzi, ze studiów tych wyniósł swoje mocno naturalistyczne i ekstensywne podejście do gospodarowania na roli. Ma on także spore doświadczenia winiarskie. Wcześniej bowiem założył i prowadził pod Katowicami własne niewielką komercyjną winnicę, a jego ówczesne wina dość regularnie zdobywały nagrody na różnych polskich konkursach, targach i pokazach. Dodajmy, że winnica ta była częścią ekologicznego gospodarstwa agroturystycznego, w którym produkował także znakomite kozie sery.

Nowa wspólna winnica Agnieszki i Piotra znajduje się na wyniosłym zboczu wzniesienia zwanego Laskowiec, górującym nad dawnymi zabudowaniami dworskimi w Pawlikowicach (obecny kościół parafialny i dom księży Michalitów), na wschód od drogi z Wieliczki do Dobczyc. Tu bowiem udało im się znaleźć ślicznie położoną, choć nieco zapuszczoną piętnastohektarową działkę po dawnym pegeerze, idealnie nadającą się pod taką uprawę. Dla łazików i rowerzystów dobrym drogowskazem do winnicy może być odległy o zaledwie kilkaset metrów gigantyczny maszt telewizyjnego przekaźnika na Chorągwicy, jednak dotarcie tam samochodem wymagałoby już dokładnej znajomości lokalnych dróżek.

Miejsce to, poza zapierającymi dech widokami sięgającymi Tatr i Babiej Góry oferuje przede wszystkim bardzo korzystne warunki do uprawy winorośli. Jest to bowiem dość równe, długie zbocze o ekspozycji południowej i południowo-zachodniej, z przewyższeniem ponad 60 metrów (ok. 315 do 380 m n.p.m.) i stosunkowo przepuszczalną, gliniasto-piaszczystą glebą. Ziemia ta wymagała jednak sporo pracy, aby po latach beztroskiego pegeerowskiego gospodarowania odtworzyć właściwą strukturę gleby, zniszczoną przez ciężki sprzęt oraz nadmierne dawki sztucznych nawozów i oprysków chemicznych. Było to o tyle pilne, że na rozjeżdżonym ciężkimi traktorami zboczu pojawiły się osuwiska.

Proces ten wciąż jeszcze nie jest zakończony, niemniej już w 2013 roku udało się posadzić pierwszą część winnicy – 8 tysięcy krzewów chardonnay, rieslinga, merlota i caberneta. W następnych latach plantacja ta rozrosła się do ponad 20 tysięcy krzewów, a wśród uprawianych odmian znalazły się także pinot noir, muszkat i grüner veltliner. Obecnie nasadzenia te nie tworzą jednego zwartego bloku, lecz są rozrzucone po kilka rzędów w różnych częściach zbocza, aby korzenie krzewów utworzyły zaporę przed erozją gruntu. Dlatego też rzędy winorośli są tu sadzone dość nietypowo – nie wzdłuż, lecz w poprzek zbocza, a więc w kierunku ze wschodu na zachód.

Biodynamika jest dość skrajną formą rolnictwa ekologicznego. Metoda ta wyklucza stosowanie wielu nowoczesnych zabiegów agrotechnicznych, w tym chemicznych oprysków i nawozów sztucznych. Nurt ten odwołuje się natomiast do tradycyjnej, praktycznej wiedzy rolniczej gromadzonej doświadczalnie przez tysiące lat, jaka była powszechnie znana i respektowana jeszcze w pokoleniu naszych pradziadków, lecz później została niemal całkowicie zarzucona. Do kanonów uprawy biodynamicznej zalicza się między innymi szczególną dbałość o kondycję biologiczną gleby, naturalne jej nawożenie odpowiednio przygotowanym kompostem lub obornikiem, sadzenie obok siebie różnych roślin, które korzystnie na siebie oddziałują, a także wykonywanie różnych prac i zabiegów zgodnie z fazami księżyca.

Biodynamiczna uprawa winorośli w naszym chłodnym i stosunkowo wilgotnym klimacie jest sporym wyzwaniem, ale jak dotąd prowadzone tym sposobem wymagające krzewy Vitis vinifera zaskakująco dobrze radzą sobie na zboczu pod Wieliczką. Nie tylko obywają się bez systemowej ochrony chemicznej, ale też wydały dobrej jakości winogrona i wino. Pierwsze wina zrobiono na próbę już w 2015 roku, kiedy tylko z części krzewów udało się zebrać niewielki plon winogron i wypadły one bardzo obiecująco. Zrobiono wtedy wytrawne chardonnay, słodkiego rieslinga oraz dwa udane wina czerwone z klasycznych szczepów bordoskich: merlota i caberneta, które stały się niemałą sensacją wśród amatorów polskiego wina. W następnych rocznikach gama win stopniowo się rozszerzała o wina odmianowe i kupaże, a także eksperymenty z tak zwanym winem bursztynowym, otrzymywanym w wyniku długiej maceracji jasnych winogron.

Poza winem winnica oferuje także świetne cydry produkowane z jabłek pochodzących ze starych sadów, a także naturalne kosmetyki robione na bazie wytłoków z winogron i innych uprawianych tu roślin. Agnieszka Wyrobek Rousseau wykorzystuje tu swoją rozległą wiedzę w obydwu tych dziedzinach. To ona właśnie wydała niedawno pierwszy w Polsce profesjonalny podręcznik produkcji cydrów (A. Wyrobek Rousseau, Cydr z polskich jabłek, Pawlikowice 2015), a przy tym nie zapominajmy, że jest dyplomowaną farmaceutką.

 

Winnica Kresy

Robert Zięba

Stoki Kresy 35
32-043 Skała
Tel. komórkowy: 602 611 761

strona internetowa: www.winnicakresy.com
e-mail: winnicakresy@gmail.com

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R. 

Winnica Kresy znajduje się na terenie przysiółka o tej samej nazwie, w miejscowości Stoki koło Skały, na wapiennym płaskowyżu stanowiącym południową część Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Powstała ona w 2007 roku jako niewielka przydomowa uprawa i z czasem rozrosła się do areału prawie półtora hektara. Miejsce to położone jest dosyć wysoko – ponad 400 metrów n.p.m. – i odznacza się stosunkowo chłodnym mezoklimatem.

Fot. Wiktor Chrzanowski

Właściciel winnicy Robert Zięba przyznaje, że z początku nieco zbyt optymistycznie patrzył na walory tej lokalizacji, stąd w pierwotnych nasadzeniach znalazły się również stosunkowo wrażliwe odmiany Vitis vinifera. Kolejne zimy kazały mu jednak zweryfikować ten pogląd i dziś podstawę winnicy tworzy osiem odmian o wyższej odporności. Są to: Regent, Rondo, Cabernet Cortis i Monarch na wina czerwone i różowe oraz Solaris, Hibernal, Johanniter i Seyval Blanc na wina białe i pomarańczowe, które powoli stają się wizytówką Winnicy Kresy. Ostatnimi czasy, coraz więcej win jest winifikowanych w sposób naturalny przy pomocy dzikich drożdży. 

Fot. Tomasz Wajda

W zamierzeniach właściciela jest rozwinięcie szerszej działalności enoturystycznej i wszystko wskazuje na to, że już wkrótce tak się stanie. Na terenie winnicy funkcjonuje nowy budynek winiarni z salą degustacyjną, sklepikiem z winami i duża wiata dla gości, którzy są tu mile widziani przez cały rok. 

Fot. Wiktor Chrzanowski

Winnica Kresy znajduje się na trasie NA RYBY I WINO W SERCU OJCOWA

więcej o trasie »

 

 

Wykonanie: Tomasz Wajda VisionSky na zlecenie Gorczańskiej Organizacji Turystycznej

Muzyka: BenSound

Winnica Goja

Maria i Wiesław Gój

Burów 98, 32-083 Balice
Winnica: Smardzowice koło Ojcowa, GPS: 50.188319, 19.842623
Tel.: 12 28 55 270
Tel. komórkowy: 501 210 397

strona internetowa: www.winnicagoja.pl
e-mail: poczta@winnicagoja.pl

 WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2016 R.

Jest to kolejna jurajska winnica, jaka w ostatnich latach dołączyła do ogólnopolskiej czołówki. Jej założyciele, Maria i Wiesław Gój na co dzień mieszkają w Burowie koło Balic, zaledwie kilka kilometrów od granic Krakowa i tam też wyrabiają swoje wina, jednak sama winnica położona jest nieco dalej od miasta, w Smardzowicach koło Ojcowa. Początki ich przygody z winoroślą i winem sięgają roku 2008, a wszystko zaczęło się od długoletniej przyjaźni z właścicielami założonej parę lat wcześniej Winnicy Krokoszówka Górska. To oni namówili państwa Gój, aby swoją winnicę ulokowali możliwie blisko ich istniejącej już plantacji, co pozwoliłoby wzajemnie wspierać się przy uprawie winorośli i wyrobie wina.

Tym sposobem nasi początkujący winiarze trafili do Smardzowic. Na początek w 2011 roku posadzili dwa tysiące krzewów winorośli. W kolejnym roku plantacja ta została powiększona do obecnej powierzchni około jednego hektara.

W roczniku 2014 państwo Gój zrobili pierwsze swoje wina. Był to bardzo udany debiut: wina te zostały zaprezentowane na szeregu publicznych degustacji i festiwali winiarskich (m.in. podczas X Konwentu Polskich Winiarzy w Jaśle), zdobywając sobie powszechne uznanie krytyków oraz publiczności. Od razu też pojawiły się pierwsze medale z konkursów winiarskich. Jeszcze lepiej wypadły wina z ciepłego rocznika 2015, które do tej pory zebrały mnóstwo pochwał i przywiozły kilkanaście medali z krajowych i międzynarodowych konkursów. Między innymi złoty medal na prestiżowym Międzynarodowym Konkursie „Galicja Vitis” za wino czerwone ze szczepu leon millot. W roku 2016 właściciele winnicy postanowili oficjalnie zarejestrować komercyjną produkcję i sprzedaż swojego wina.

Okolice, w których znajduje się Winnica Goja są dość szczególnym miejscem na winiarskiej mapie Polski, gdyż w odległości co najwyżej kilku kilometrów od niej ulokowało się, jak dotąd, około tuzina innych winnic. Spośród nich trzy już zarejestrowały oficjalną komercyjną działalność, a kilka innych jest na najlepszej drodze, aby wkrótce do nich dołączyć. Powoli więc na tym skrawku jurajskiego płaskowyżu wyrasta prawdziwy mikroregion winiarski odznaczający się swoistymi cechami. Obszar ten wyróżnia się bowiem nie tylko sporym, jak na polskie standardy zagęszczeniem winnic, ale także specyficznymi warunkami do uprawy winorośli oraz – można już chyba tak powiedzieć – zalążkami własnych tradycji winiarskich.

W bezpośrednim sąsiedztwie Winnicy Goja, dosłownie za miedzą znajduje się także część Winnicy Słońce i Wiatr, a w odległości dłuższego spaceru trafiamy na kolejne znaczące winnice: Amonit, Kresy, Krokoszówka (nie licząc kilku pomniejszych). Wszystkie te plantacje są położone stosunkowo wysoko, około 400 metrów n.p.m. i posadowione na dość ciężkich gliniasto-wapiennych glebach, zawierających niekiedy sporą domieszkę okruchów skalnych. Z uwagi na chłodny, wyżynny klimat oraz trudny w uprawie grunt nie są to bynajmniej łatwe warunki do uprawy winorośli. Z drugiej jednak strony owo surowe siedlisko nadaje tutejszym winom specyficzny, „górski” charakter – są one ekstraktywne, aromatyczne, mineralne i zazwyczaj ładnie się starzeją, zachowując długo świeżą kwasowość.

Miejscowi winiarze od samego początku blisko ze sobą współpracują – spotykają się regularnie, wymieniają doświadczeniami, degustują razem swoje wina i pomagają sobie wzajemnie w trudnych sytuacjach. Często też wspólnie prezentują swoje wina na różnego rodzaju degustacjach, targach i festiwalach winiarskich, podkreślając przy tym swoją jurajską odrębność. Na przykład co roku 11-tego listopada organizowane jest w Cianowicach koło Skały Jurajskie Święto Młodego Wina, podczas którego lokalni winiarze poddają pierwszej publicznej ocenie swoje świeżutkie wina z bieżącego rocznika. Państwo Gój biorą czynny udział we wszystkich tego typu wspólnych inicjatywach.

Winnica Goja jest położona tuż przy granicy z Ojcowskim Parkiem Narodowym, na lekko nachylonym południowym zboczu, które poniżej opada stromą skarpą ku głębokiej w tym miejscu Dolinie Prądnika. Rozciąga się stąd majestatyczny widok na Kraków, a przy dobrej pogodzie dojrzeć można nawet Tatry. Podstawę nasadzeń winnicy stanowią „klasyczne” dla tych okolic szczepy winorośli: seyval blanc i solaris na wina białe oraz leon millot, marechal foch i regent na wina czerwone. Uzupełnieniem działalności winiarskiej jest niewielka szkółka winorośli, wyspecjalizowana w produkcji sadzonek klasycznych mieszańców francuskich, jak seyval blanc, leon millot i marechal foch. Winnica prowadzi także działalność enoturystyczną, oferując zwiedzanie plantacji oraz degustacje win in situ, wśród krzewów winorośli lub we własnej winiarni.

 

Winnica Rodziny Steców

Rafał Stec

Wołowa 60
33-170 Tuchów
Tel. komórkowy: 602 725 783

strona internetowa: www.winnicarodzinystecow.pl
e-mail: rstec@wsn.pl

Jedną z największych dziś plantacji winorośli w Małopolsce jest Winnica Rodziny Steców w Tuchowie kolo Tarnowa. O tej mało wcześniej znanej winnicy zaczęło być głośno w 2014 roku, gdy pochodzące z niej wina gdziekolwiek się pojawiły zdobywały medale i wyróżnienia. Wystarczy tylko wspomnieć cztery złote medale uzyskane w tamtym roku na międzynarodowym konkursie Galicja Vitis. W sumie w owym przełomowym dla tej winnicy roku pochodzące z niej wina zdobyły aż czternaście medali na polskich i zagranicznych konkursach winiarskich!

 

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Początki winnicy sięgają jednak 2007 roku. Niewiele wcześniej Agnieszka i Rafał Stecowie zakupili koło Tuchowa spory kawałek ziemi ze starym domem, a teraz szukali sensownego pomysłu na zagospodarowanie tych gruntów. Ponieważ większość tej nieruchomości znajduje się na słonecznym i ciepłym stoku, najbardziej odpowiednim rozwiązaniem wydała im się uprawa winnej latorośli. Początkowo zamierzali uprawiać przede wszystkim odmiany na winogrona deserowe i pod tym kątem poczynili pierwsze nasadzenia. Kiedy jednak poprosili o pomoc najbardziej doświadczonego polskiego winiarza i szkółkarza winorośli Romana Myśliwca z Jasła, ten szybko przekonał ich, że w naszych warunkach większy sens ma uprawa szczepów winorośli służących do produkcji wina.

Winnica powstawała etapami – niemal co roku obsadzano winoroślą kolejny kawałek zbocza, eksperymentując z uprawą i testując nowe odmiany. Tym sposobem do roku 2014 winnica rozrosła się do powierzchni około 2,5 hektara. Dzisiaj taki areał nie robiłby już zapewne większego wrażenia, ale w tamtym okresie była to jedna z największych upraw winorośli w okolicy Tarnowa. W następnych latach, na fali sukcesów jakie zaczęły wtedy odnosić wina państwa Steców, nasadzenia wyraźnie przyspieszyły. Obecnie winnica zajmuje areał 8 hektarów, z czego mniej więcej 4 hektary już owocują, a pozostałą część zajmują młode krzewy, które wciąż czekają na swój pierwszy plon. Docelowo planuje się jeszcze obsadzenie winoroślą dodatkowych dwóch hektarów, aby osiągnąć całkowity areał 10 hektarów.

 

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Winnica położona jest na wschodnim skraju Tuchowa, na wyniosłym, dość stromym południowo-zachodnim zboczu, na wysokości około 300–330 metrów n.p.m. Miejsce to jest wyniesione ponad 100 metrów powyżej poziomu płynącej u podnóża zbocza rzeki Białej, bardzo dobrze nasłonecznione i osłonięte od północy sporym kompleksem lasów. Całość tworzy bardzo korzystny dla uprawy winorośli mezoklimat. Ciekawa jest także struktura geologiczna tego zbocza oraz występujące tu dość urozmaicone gleby. Generalnie dominują tu średnio ciężkie gliny ze sporą domieszką okruchów skalnych, które korzystnie wpływają na przepuszczalność oraz własności termiczne tych gleb. W różnych częściach winnicy występują łupki, margle, piaskowce oraz osady kredy.

Winnica jest częścią większego, 20-hektarowego gospodarstwa, które jest od niedawna w całości certyfikowane jako uprawa organiczna. Miedzy innymi z tego właśnie powodu właściciele winnicy zdecydowali się skupić na uprawie stosunkowo odpornych na choroby mieszańcowych odmian winorośli, aby można było je uprawiać bez stosowania syntetycznych środków ochrony roślin. W winnicy dominują więc takie odmiany, jak seyval blanc, bianca, aurora, hibernal, jutrzenka, johanniter, solaris, i muszkat odeski na wina białe oraz regent, rondo, marechal foch, leon millot, cabernet cortis i bolero na wina czerwone. W nowszych nasadzeniach pojawiły się również tytułem próby krzewy odmian Vitis vinifera, ale w tej lokalizacji okazały się one niezwykle trudne w uprawie przy zachowaniu ekologicznych reżimów, a uzyskiwany z nich plon jest bardzo nieregularny.

 

Fot. Wiktor Chrzanowski

 

Winiarską pasja zaraził się także syn założycieli Michał, który już kilka lat temu formalnie przejął część winnicy, a dzisiaj zarządza całością produkcji. Wyrób wina odbywa się na miejscu w winnicy. W roczniku 2014 właściciele zdecydowali się zarejestrować komercyjną produkcję wina z przeznaczeniem na sprzedaż. Wina państwa Steców trafiają przede wszystkim do gastronomii – restauracji, hoteli, winebarów, etc. – a także do specjalistycznych sklepów winiarskich. Część wina sprzedaje się także na miejscu w winnicy. Gospodarze zapraszają także do zwiedzania winnicy i na degustacje, po wcześniejszym kontakcie telefonicznym.

 

Trudno nie wspomnieć także o estetycznych walorach tego miejsca, gdyż jest to z pewnością jedna z najładniej położonych upraw winorośli w Małopolsce. Z winnicy rozciąga się daleki widok Pogórze Rożnowskie i pobliskie pasma Beskidów, a przy dobrej pogodzie widać stąd nawet Tatry. Położony u stóp winnicy Tuchów zachował wiele z uroku małego galicyjskiego miasteczka, z kościołem, ratuszem i zabytkowymi kamieniczkami wokół rynku. 

Winnica Rodziny Steców znajduje się na trasie POMIĘDZY BIAŁĄ A KOKOCZĄ

więcej o trasie »

 

 

Winnica Piwnice Antoniego

Antoni Marcinek

Wola Lubecka 15
33-162 Lubcza
Tel. komórkowy: 608 017 274

strona internetowa: www.piwniceantoniego.eu
e-mail: antonimarcinek@wp.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2014 R. 

Ta niewielka winnica znajduje się w miejscowości Wola Lubecka koło Ryglic, na wschodniej rubieży Małopolski, tuż przy granicy z Podkarpaciem. Wokół rozciągają się malownicze tereny Pogórza Ciężkowickiego, a bezpośrednio nad samą winnicą wznosi się wyniosła góra Kokocz (434 metry n.p.m.), która stanowi jeden z najważniejszych punktów widokowych w tej części pogórzy karpackich. Poza niewątpliwymi walorami krajobrazowymi góra osłania położoną niecałe 200 metrów poniżej jej szczytu uprawę od chłodnych wiatrów północnych i wschodnich. 

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Założyciel winnicy pan Antoni Marcinek zainteresował się uprawą winnej łozy przed mniej więcej trzydziestu laty, zaczynając od posadzenia kilkudziesięciu krzewów w przydomowym ogrodzie. Winnica z prawdziwego zdarzenia powstała tu dopiero w 2005 roku – obecnie zajmuje ona ponad 30 arów i liczy około 1200 krzewów winorośli. Plantacja ta jest położona na stosunkowo łagodnym południowo-wschodnim zboczu, wystarczająco jednak wyniesionym ponad okoliczny teren, aby zabezpieczyć winorośle przed przymrozkami. Występuje tu typowa dla tej części pogórzy stosunkowo ciężka, lecz przepuszczalna kamienisto-gliniasta gleba.

W winnicy uprawia się dość urozmaicony wybór szczepów. Są to głównie białe odmiany: seyval blanc, solaris, johanniter, muszkat, aurora, bianca oraz autochtoniczna jutrzenka, pochodząca z nieodległego stąd Jasła. Wśród odmian czerwonych dominuje stary francuski mieszanie cascade, wykorzystywany głownie na wina różowe. Inne uprawiane tu czerwone szczepy, to regent, rondo, cabernet cortis i monarch.

Fot. Tomasz Wajda

Na bazie tych odmian powstaje cała gama win odmianowych (np. bardzo udana jutrzenka), jak też kupażowanych. Są to niemal wyłącznie wina półwytrawne i półsłodkie lub nawet zdecydowanie słodkie. Trzeba przyznać, że Pan Antoni dość zgrabnie porusza się w owej niemodnej dziś stylistyce i potrafi uzyskać bardzo dobrą równowagę pozostawionego w winie cukru oraz wysokiej kwasowości. Pomimo często wysokiej dawki słodyczy są to wina dość lekkie, świeże i subtelne w charakterze. Udane są także jego eksperymenty z wyrobem win likierowych (biały kupaż Danutie i czerwony Vermel). Pomimo skromnej skali produkcji wina te cieszą się dużym uznaniem publiczności, a także zdobywają wyróżnienia na krajowych i międzynarodowych konkursach.


Fot. Maciej Maziarka

 Dotąd pan Antoni traktował swoja winnicę jako hobby, gdyż na co dzień mieszka z rodzina w odległej o kilkadziesiąt kilometrów Wieliczce. Ostatnio jednak, zbliżając się do emerytury postanowił przekształcić rodzinne gospodarstwo w Woli Lubeckiej w atrakcję enoturystyczną, w czym wspomaga go żona Danuta oraz syn Damian. W gospodarstwie tym oprócz winnicy znajduje się także sad owocowy, plantacja borówek oraz pasieka. Z własnych surowców są tu więc wyrabiane miody pitne oraz lecznicze nalewki na bazie ziół, korzeni i owoców.

Przy  winnicy znajduje się niewielka sala degustacyjna zdolna wygodnie pomieścić około 30 osób.

Winnica Piwnice Antoniego znajduje się na trasie POMIĘDZY BIAŁĄ A KOKOCZĄ

więcej o trasie »

 

Winnica Gaj

 

ul Latochówki 5
32-031 Mogilany
Tel. komórkowy: 608 591 960

strona internetowa: www.facebook.com/winnicagaj

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2014 R. 

 Winnica położona jest w miejscowości Gaj koło Mogilan, kilka kilometrów na południe od granic Krakowa. Znany krakowski przedsiębiorca Andrzej Barański kupił tu niegdyś stary drewniany dom z ogromnym ogrodem i w 2004 roku posadził przy nim parę rzędów winorośli. Z czasem uprawa ta rozrosła się do obecnej powierzchni kilkudziesięciu arów. Na łagodnie nachylonym północnym zboczu o gliniastej glebie posadzono tu odmiany kay gray, bianca, aurora, rondo, regent, pinot noir, jutrzenka, praire star, swenson red, geneva red i wiele innych. Są one uprawiane metodą organiczną, bez stosowania chemicznych oprysków i nawozów sztucznych.

Fot. Wiktor Chrzanowski

Obok winnicy powstała także imponująca – jak na tak niewielką skale produkcji – zagłębiona w zboczu kamienna piwnica. Jej stylowe, wyłożone czerwoną cegłą wnętrze służy do wyrobu i leżakowania wina, a także mieści obszerną salę degustacyjną zdolną pomieścić kilkadziesiąt osób.

Po latach prób pan Andrzej (któremu w winnicy i piwnicy pomaga dziś córka Maria) zdecydował się produkować wyłącznie wina musujące, wytwarzane starą metodą pierwotnej fermentacji w butelce (tzw. méthode ancestralne), tak jak robiona szampana trzysta lat temu. Są to wina kupażowane z kilku szczepów, fermentowane na dzikich drożdżach, nie siarkowane, nie klarowane i nie filtrowane, które wpisują się w bardzo modny obecnie na świecie nurt „naturalnego winiarstwa”.

Ta część winnicy do dziś pozostaje integralną część przydomowego ogrodu, a obok niej znajduje się kolekcja starych odmian drzew owocowych oraz organiczna uprawa warzyw. Natomiast w 2016 roku powstała nowa część winnicy na specjalnie w tym celu zakupionej działce, znajdującej się kilkaset metrów od domu państwa Barańskich.

Fot. Tomasz Wajda

Ta nowa plantacja o powierzchni około 60 arów położona jest na łagodnym południowym zboczu, na wysokości około 300–310 metrów n.p.m. Zostały na niej posadzone odmiany solaris, muscaris, johanniter, seyval blanc, la crescent, saint pepin i chardonnay na wina białe oraz regent, rondo, cabernet cortis i pinot noir na wina czerwone. Eksperymentalnie też na skraju winnicy posadzono kilka winnych krzewów obok sadzonek wiązów, w taki sposób aby winorośl wzrastała razem z drzewem a później się po nim pięła. Taki sposób prowadzenia winorośli opisywali starożytni autorzy, a dzisiaj jeszcze spotyka się takie rozpięte na drzewach winne latorośle w niektórych miejscach we Włoszech i w zachodniej Gruzji.

Poza winem w gospodarstwie tym powstają także znakomite cydry ze starych odmian jabłek, a także najróżniejsze nalewki owocowe, które długo leżakują w piwnicy. W najbliższym czasie właściciele nie zamierzają sprzedawać swojej produkcji, ale chętnie ugoszczą zainteresowanych kieliszkiem wina i szklaneczką cydru.  

Fot. Magdalena Tokarczyk

 

Wykonanie: Tomasz Wajda VisionSky na zlecenie Gorczańskiej Organizacji Turystycznej

Muzyka: BenSound

Winnica Chodorowa

Grażyna Dudek, Zbigniew Krzyżak

Chodorowa 60
33-325 Krużlowa Wyżna
Tel. komórkowy: 663 763 951

strona internetowa: www.winnicachodorowa.pl
e-mail: kontakt@winnicachodorowa.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2014 R.

Jest to jeden z najambitniejszych, najlepiej przemyślanych i najbardziej profesjonalnie zrealizowanych projektów winiarskich, jakie w ostatnich latach powstały w Małopolsce. Winnica powstała jako wspólna inicjatywa dwóch zaprzyjaźnionych rodzin, które postanowiły nieco ograniczyć swoją dotychczasową działalność zawodową i na resztę życia zająć się winiarstwem. Uprawą winnicy i produkcją wina kieruje Zbigniew Krzyżak, absolwent podyplomowych studiów enologicznych na UJ, a jego wspólniczka Grażyna Dudek odpowiada za handlową stronę przedsięwzięcia.

Pomysł ten dojrzewał od dawna, a następnie był starannie realizowany. Najpierw trwały poszukiwania odpowiedniej lokalizacji, co w poszatkowanej na niewielkie działeczki Małopolsce wcale nie jest takie proste. Po dwóch latach wspólnikom udało się kupić dziesięciohektarowe gospodarstwo położone malowniczo na wysokiej skarpie w miejscowości Chodorowa koło Grybowa, na południowym skraju Pogórza Rożnowskiego. Oprócz terenów dogodnych do uprawy winorośli naszym inwestorom niejako w transakcji wiązanej dostał się wtedy także spory kawałek gruntu porośnięty starymi, od dawna opuszczonymi sadami. I zapierający dech widok na Beskid Sądecki, który sam w sobie wart jest specjalnej dopłaty.

 

Fot. Tomasz Wajda

Pierwsza część zaplanowanej winnicy została zrealizowana w 2012 roku. Na powierzchni 1,4 hektara posadzono 6 tysięcy krzewów winorośli, wśród których znalazły się  odmiany seyval blanc, hibernal, johanniter, jutrzenka, solaris, bianka i muszkat na wina białe oraz rondo i regent na wina czerwone. Obok przygotowano dalsze dwa hektary, które zostaną obsadzone winoroślą w najbliższych latach. Docelowo w winnicy ma być uprawianych 15 tysięcy winnych krzewów. Cały teren istniejącej i przyszłej plantacji położony jest na dość stromym południowym zboczu, na wysokości około 340–370 metrów n.p.m. Występują tu typowe dla tej części pogórzy dość ciężkie gleby fliszowe z domieszką piaskowców.

 

Fot. Wiktor Chrzanowski

Dziewicze wina z Chodorowej, których niewielką ilość zrobiono na próbę już w 2013 roku spotkały się z dobrym przyjęciem publiczności i zdobyły parę medali na konkursach winiarskich. Faktyczny rozruch działalności winnicy nastąpił jednak dopiero w roku 2014. Powstał wówczas nowoczesny budynek winiarni z funkcjonalną częścią produkcyjną oraz możliwością organizowania degustacji dla kilkudziesięciu osób. Wtedy też właściciele zdecydowali się zarejestrować oficjalną komercyjną produkcję wina, a także cydrów które są produkowane w oparciu o miejscowe stare sady.

Rocznik 2014, generalnie trudny w Małopolsce, w Chodorowej objawił się szeregiem bardzo udanych win, co tylko potwierdza klasę siedliska tej winnicy, trafność doboru szczepów i właściwe podejście do produkcji. Wina te już zdobyły kilka prestiżowych wyróżnień i przebojem wdarły się do ścisłej polskiej czołówki. Należy także wspomnieć o bardzo dobrym marketingu tej winnicy. Pomimo krótkiej obecności na rynku wina z Chodorowej są już dostępne w kilkunastu winotekach i restauracjach w całej Polsce, a na półkach wyróżniają się świetnie zaprojektowaną minimalistyczną etykietą, która dobrze podkreśla ich nowoczesny charakter.

Od kilku lat winnica produkuje oprócz win spokojnych również wina musujące, cydr i wino musujące jabłkowe.  W 2019 roku utworzony został przy winnicy Inkubator przetwórstwa lokalnego produktów rolnych, w którym okoliczni rolnicy mogą przetworzyć swoje owoce na soki.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski


Warto jednak po te wina przyjechać do samej winnicy. Poza możliwością zakupu wina winnica oferuje zwiedzanie plantacji i winiarni, a także degustacje. Można tu także wynająć  komfortowo wyposażony domek dla gości, położony w starym sadzie.

 

 

Winnica Chodorowa znajduje się na trasie WINEM, PIWEM  I MIODEM PŁYNĄCEJ

więcej o trasie »

 

Wykonanie: Tomasz Wajda VisionSky na zlecenie Gorczańskiej Organizacji Turystycznej

Muzyka: BenSound

 

Winnica Uroczysko

Andrzej Haus

Janowice k. Zakliczyna
33-115 Janowice
Tel. komórkowy: 516 495 359


e-mail: winnicauroczysko@gmail.com

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R. 

Odcinek doliny Dunajca w okolicach Zakliczyna, to pod względem winiarskim jedno z najbardziej obiecujących miejsc w całej południowej Polsce. Stosunkowo ciepły klimat, dostatek dobrze nasłonecznionych zboczy, a także duża atrakcyjność turystyczna tego terenu sprawiają, że coraz więcej ambitnych winiarzy i inwestorów chcących zakładać winnice łakomie spogląda w tą stronę. Rejon ten posiada także historyczne tradycje winiarskie, gdyż przed wiekami uprawiano winą łozę na zboczach pod zamkiem w Melsztynie.

Andrzej Haus pochodzi z nieodległej Wytrzyszczki nad Jeziorem Czchowskim i niegdyś profesjonalnie zajmował się uprawami truskawek. Winoroślą zaraził się już wiele lat temu i także w uprawie tej rośliny zdobył wcześniej pewne doświadczenie – zrobił też w życiu parę udanych win – długo jednak przygotowywał się do założenia wymarzonej winnicy. Uczestniczył w różnego rodzaju szkoleniach winiarskich, odwiedzał regiony uprawy winorośli w Europie i cały czas rozglądał się za właściwą do tego lokalizacją. W końcu udało mu się znaleźć kawałek ziemi, który spełniał wszelkie jego oczekiwania.

Fot. Andrzej Haus

Miejsce to znajduje się w Janowicach kolo Zakliczyna, na wyniosłym wzgórzu wznoszącym się ponad sto metrów powyżej lustra przepływającej nieopodal rzeki. Widok stamtąd dosłownie zapiera dech – w dole szeroką serpentyną wije się dolina Dunajca, a horyzont zamyka kilka pasm górskich. Od północy działkę osłania bukowy las zwany Uroczysko, chroniony jako rezerwat przyrody – od niego wzięła swą nazwę winnica. Plantacja o powierzchni 0,9 hektara została posadzona wiosną 2011 roku i jest zlokalizowana na dość stromym zboczu o idealnie południowej wystawie. Jest to z pewnością jedna z najładniej położonych winnic w Polsce.

Fot. Andrzej Haus

Większą część nasadzeń stanowią odmiany mieszańcowe: seyval blanc, jutrzenka i hibernal na wina białe, oraz regent, rondo, cabernet cortis, cabernet cantor i monarch na wina czerwone. Z uwagi jednak na bardzo dobre warunki siedliskowe winnicy zdecydowano, że stosunkowo duża jej część będzie obsadzona klasycznymi szczepami Vitis vinifera. Są to: pinot gris i traminer, viognier na wina białe oraz pinot noir i zweigelt na wina czerwone. Odmiany te stanowią łącznie prawie 40 procent ogólnej liczby posadzonych krzewów. Daje to największy procentowy udział vinifer spośród wszystkich małopolskich winnic!

 

Fot. Andrzej Haus

Winnica Uroczysko wyróżnia się także pod innym względem. Otóż wszystkie szczepy Vitis vinifera, poza stosunkowo odpornym zweigeltem zostały posadzone w najbardziej stromej części zbocza, gdzie ze względu na bardzo duże ryzyko erozji gruntu zrezygnowano całkowicie z jakiejkolwiek mechanicznej uprawy. Krzewy posadzono więc bardzo gęsto i poprowadzono przy osobnych palikach, tak jak to robiono w dawnych winnicach, przed wprowadzeniem traktorów.

 

W 2012 roku z młodziutkich krzewów zebrano na próbę sto kilkadziesiąt kilogramów winogron, a zrobione z nich wino odznaczało się bardzo dobrą koncentracją i aromatem. W tym roku wina będzie znacznie więcej i zapowiada się ono co najmniej równie dobrze. W roku 2020 w nowo wybudowanym domu na terenie winnicy zostaną udostępnione pokoje gościnne. Andrzej Haus planuje że większość wina będzie sprzedawana na miejscu w winnicy. A biorąc pod uwagę urodę miejsca i okolicy można się spodziewać, że nie będzie brakować chętnych do odwiedzenia Uroczyska.

Winnica Uroczysko znajduje się na  trasie VITIS MUSICA W DOLINIE DUNAJCA

więcej o trasie »

Winnica Dosłońce

Zbigniew Zobek

Dosłońce 34
32-222 Racławice
Tel. komórkowy: 504855046

strona internetowa: www.winnicadoslonce.pl
e-mail: zbigniew.zobek@wp.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2014 R. 

Położone w północnej części Małopolski wyżyny lessowe oferują bardzo dobre warunki do uprawy winorośli. Nie brak tu dobrze nasłonecznionych zboczy odpowiednio wysoko wyniesionych ponad doliny i padoły, klimat jest stosunkowo ciepły i łagodny a opadów zdecydowanie mniej, niż na Jurze, czy pogórzach karpackich. Jednak to, co czyni tą krainę wyjątkową kryje się w glebie i podłożu. Tutejsze lekkie i przewiewne lessy często bowiem zalegają na pokładach przepuszczalnych margli kredowych, które pozwalają roślinom korzenić się głęboko i sprawiają, że nawet po ulewnym deszczu powierzchnia gleby szybko staje się sucha. 

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

W wielu miejscach, szczególnie na zboczach kredowe podłoże wychodzi na powierzchnię i wówczas gleba staje się niemal biała, jak w winnicach Szampanii, albo w tych rejonach Andaluzji, z których pochodzą najdelikatniejsze sherry. W takich warunkach winoroślom rzadziej, niż gdzieindziej grożą choroby grzybowe, a wina – zwłaszcza białe – uzyskują niezwykłą finezję. Dlatego w dawnych wiekach nie brakowało w tych okolicach winnic, a później pojawiały się tak egzotyczne uprawy, jak anyżek i lawenda, które jeszcze przed pół wiekiem zajmowały tu dziesiątki hektarów.

Pomimo tak licznych atutów owe północne kresy Małopolski były dotąd rzadko eksplorowane przez potencjalnych winiarzy i dziś winnic jest tu zdecydowanie mniej, niż w innych częściach regionu. Jednym z pionierów winiarstwa na tym terenie jest pan Zbigniew Zobek, z zawodu inżynier energetyk, który w 2006 roku osiedlił się w miejscowości o intrygującej nazwie Dosłońce, położonej  niedaleko Racławic na Wyżynie Miechowskiej i przy swoim nowym domu założył niewielką winnicę.  

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

 Winnica Dosłońce liczy sobie zaledwie 0,22 hektara powierzchni, jej założyciel zastrzega jednak, że w przyszłości zostanie ona powiększona do około jednego hektara. Obecna skromna plantacja jest więc tylko swego rodzaju pilotażem służącym testowaniu różnych metod uprawy i odmian winorośli. Winnica jest zlokalizowana na ciepłym, południowo-zachodnim zboczu, a typowa dla tych okolic lessowa gleba na podłożu margli zapewnia dobry drenaż i chroni krzewy winorośli przed nadmierna wilgocią. Obecnie uprawia się tu następujące szczepy: bianca, jutrzenka, seyval blanc i muszkat na wina białe oraz regent, rondo, leon millot, marechal foch, cabernet dorsa, roesler i rubinet na wina czerwone.

Ambicją pana Zbigniewa jest ograniczenie stosowania jakichkolwiek środków chemicznych w winnicy a także możliwie najmniej interwencyjna winifikacja. Dzięki wyjątkowemu lessowo-kredowemu siedlisku wiele z tych postulatów udało się zrealizować. Okazuje się, że dziś największym zagrożeniem dla winnicy nie są wcale mrozy, czy choroby grzybowe, lecz herbicydy stosowane na okolicznych polach.  

Winnica na razie nie sprzedaje swoich win, ale właściciel zaprasza winomanów na pogawędki przy kieliszku.

 

Winnica Krokoszówka Górska

Bożena i Marek Górscy

Smardzowice 106
32-077 Smardzowice
Tel. komórkowy: 501 210 873

strona internetowa: www.krokoszowka-gorska.pl
e-mail: poczta@krokoszowka-gorska.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R. 

 Jednym z ciekawszych przedsięwzięć winiarskich w najbliższej okolicy Krakowa jest Winnica Krokoszówka Górska w Smardzowicach koło Ojcowa, której właścicielami są państwo Bożena i Marek Górscy. Niewielka z początku, kilkunastoarowa plantacja została posadzona w 2005 roku przy rodzinnym domu pani Bożeny (gospodarstwo należało od pokoleń do miejscowego rodu Krokoszów, stąd owa nieco tajemnicza nazwa winnicy). W następnych latach winnica została powiększona i dziś zajmuje około jednego hektara. Oprócz nasadzeń służących do wyrobu wina znajduje się tu także niewielka szkółka winorośli.

Miejsce położone jest bardzo malowniczo – na krawędzi skalistej Doliny Prądnika, dosłownie na granicy Ojcowskiego Parku Narodowego, z dalekim widokiem na jurajski płaskowyż. A korzystny efekt inwersji termicznej (spływ zimnego powietrza do doliny) sprawia, że pomimo dość znacznej wysokości – około 400 metrów n.p.m. – winorośl znajduje tu dość dobre warunki do wegetacji. Sama winnica i szkółka położone są na trzech parcelach, na łagodnych południowych i zachodnich zboczach. Dominują tu dość ciężkie, gliniasto-kamieniste gleby na podłożu skał wapiennych (tzw. rędziny).

Fot. Wiktor Chrzanowski

Winnica słynie przede wszystkim ze swoich czerwonych win, wyrabianych ze szczepów leon millot i marechal foch. Te nieco już dziś zapomniane, stare francuskie krzyżówki nie są zbyt wysoko cenione przez współczesnych winiarzy i – pomimo wysokiej odporności na mróz i choroby – nawet u nas zastępuje się je innymi odmianami. Marek Górski udowadnia, że można jednak z tych szczepów uzyskać świetne wina. Dużą klasę pokazuje zwłaszcza tutejszy leon millot, który regularnie zdobywa medale na polskich i zagranicznych konkursach (odmianę tą niegdyś nazywany we Francji docteur du vin – „lekarz wina” – gdyż była w stanie poprawić kolor i strukturę każdego czerwonego trunku).

Fot. Tomasz Wajda

Na wina białe uprawia się tu również odporne krzyżówki, jak aurora, seyval blanc, kristaly i swenson red, a także swojską jutrzenkę, z których powstaje jeden kupaż. W najnowszej części winnicy posadzono także krzewy regenta i solarisa, jednak trzeba jeszcze poczekać na ich pierwszy plon. Państwo Górscy dopinają formalności związane ze sprzedażą swoich win. Tymczasem przygotowali wygodne miejsce do degustacji w przebudowanej niedawno na winiarnię starej stodole. Ich gospodarstwo, położone przy turystycznym szlaku, zaledwie trzy kwadranse spacerem od tłumnie odwiedzanego centrum Ojcowa, ma dużą szansę stać się lokalną atrakcją enoturystyczną. 

Fot. Wiktor Chrzanowski

 

Winnica Krokoszówka Górska znajduje się na trasie ZE SŁOŃCEM I WIATREM PRZEZ JURAJSKIE WINNICE więcej o trasie »

 

Wykonanie: Tomasz Wajda VisionSky na zlecenie Gorczańskiej Organizacji Turystycznej

Muzyka: BenSound

Winnica Smykań

 

Pogorzany Smykań k/Szczyrzyca nr 221
34-623 Szczyrzyc
Tel. komórkowy: 660 424 697, 606 765 967

strona internetowa: www.ekoagro.pl
e-mail: biuro@ekoagro.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R. 

Gospodarstwo agroturystyczne Koziarnia w Pogorzanach koło Szczyrzyca, to dziś jeden z najlepszych adresów kulinarnych w Małopolsce. U państwa Lorków jada się znakomicie – świeże ryby, grzyby i inne sezonowe smakołyki z lasu i ogrodu, wypieki i wędliny własnego wyrobu… Marcin Lorek, to niespokojny duch i w pogoni za dobrym smakiem gotów jest podjąć najtrudniejsze wyzwania. Przed kilku laty wziął się za serowarstwo i dziś robi jedne z najlepszych serów dojrzewających w regionie, jako jeden z pierwszych sprowadził do nas węgierskie świnie mangalice, a ostatnio w całej Polsce głośno jest o jego cydrach.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

W tej układance nie mogło oczywiście zabraknąć wina, tym bardziej, że okolica ma pewne tradycje winiarskie. Na początku ubiegłego wieku istniała winnica przy opactwie cystersów w Szczyrzycu, a u schyłku PRL-u zakłady owocowo-warzywne w Tymbarku kontraktowały winogrona na soki u tutejszych rolników. Pierwsza niewielka winnica w Koziarni została posadzona w 2005 roku i od przysiółka, w którym położone jest gospodarstwo otrzymała nazwę Smykań. W następnym roku Marcin Lorek przystąpił do programu szkoleniowego Winnice Małopolski”, w ramach którego ukończył tygodniowy kurs w słynnej szkole winiarskiej w Klosterneuburgu pod Wiedniem.

Bogatszy o nową wiedzę i doświadczenia, w 2009 roku posadził kolejną plantację o powierzchni 70 arów w pobliskiej Słupi. Nowa winnica, położona na ciepłym zboczu posiada o wiele lepszą, niż poprzednia lokalizację, co w konsekwencji znacznie poprawiło jakość win z Koziarni. Na obydwu działkach uprawia się dość szeroki zestaw szczepów winorośli: regent, rondo, cabernet cortis, leon millot i marechal foch na wina czerwone, oraz seyval blanc, johanniter, bianca, muszkat odeski, siegerrebe i pinot gris na wina białe.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Przy wyrobie wina Marcinowi Lorkowi pomaga syn Kuba, który najwyraźniej odziedziczył po nim kulinarne pasje. Obydwaj panowie mają spore zacięcie do eksperymentowania, dlatego w każdym roczniku można się tu spodziewać nowych winiarskich zaskoczeń. Poza konwencjonalnymi winami białymi, różowymi i czerwonymi od paru lat powstają tu udane wina musujące i to one właśnie mają stać się sztandarowym produktem tej winnicy. Ciekawie wypadły także próby z wyrobem tak zwanych „win pomarańczowych” z długo macerowanych jasnych winogron. Ostatnim pomysłem jest sprowadzenie gruzińskich „amfor” kwewri, używanych tam tradycyjnie do wyrobu wina.

Na razie wina Lorków nie są jeszcze sprzedawane, lecz wyłącznie serwowane gościom odwiedzającym Koziarnię jako dodatek do posiłków. Planuje się, że oficjalnie zarejestrowana ich produkcja ruszy w przyszłym sezonie i wina te znajdą się na rynku w 2016 roku. Na razie gospodarstwo uruchomiło komercyjną produkcję cydrów w oparciu o surowiec pozyskiwany ze starych sadów w rejonie Raciechowic. 

Winnica Smykań znajduje się na trasie W KRAINIE CYSTERÓW I CYDRÓW

więcej o trasie »

 

Winnica Demeter

Weronika i Wiktor Zagórski

ul. Majora Sucharskiego 3, 33-180 Gromnik
Tel. komórkowy: 509 693 311


e-mail: wwzagorscymoto@vp.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R. 

W ostatnich latach spore skupisko upraw winorośli powstało wokół Gromnika nad Białą. W owym odrodzeniu lokalnego winiarstwa w tej części Pogórza szczególnie zasłużyła się „dynastia” trzech braci Zagórskich, z których każdy stworzył własną winnicę. Tak więc Wiktor założył Winnicę Demeter, własnością Piotra jest Winnica Kuźnia, a Zygmunt posiada Winnicę Sucha Góra. Często występują oni razem na różnego rodzaju spotkaniach i świętach winiarskich, prezentując wspólnie swoje wina.

Fot. Wiktor Chrzanowski

Winnica Demeter należąca do Weroniki i Wiktora Zagórskich została założona w 2007 roku i dzisiaj zajmuje areał niemal jednego hektara. Znajduje się ona na terenie Gromnika, na południowy zachód od centrum miejscowości. Uprawa jest zlokalizowana w szczytowej partii wyniosłego wzniesienia, na łagodnym południowym stoku, około 370–380 metrów n.p.m. Najważniejsze uprawiane odmiany winorośli, to solaris, johanniter i muscaris na wina białe oraz regent i cabernet carol na wina czerwone. Szczepy te dobrze radzą sobie w tutejszych warunkach i regularnie dają bardzo dobrej jakości wina.

Fot. Wiktor Chrzanowski

Tutejsze wina regularnie zdobywają wyróżnienia i medale na różnego rodzaju przeglądach i konkursach polskich win. Winnica nie prowadzi jeszcze działalności komercyjnej związanej ze sprzedażą wina. Gospodarze zapraszają jednak do zwiedzania winnicy i na degustacje. Na miejscu jest wygodna altana i grill.

Winnica Demeter znajduje się na trasie WŚRÓD WINNIC I PASIEK NA POGÓRZAŃSKIM GROMNIKU

więcej o trasie »

 

Winnica Amonit

Marcin Niemiec

al. Parkowa 41
32-043 Cianowice
Tel. komórkowy: 508 330 014

strona internetowa: www.winnicaamonit.pl
e-mail: kontakt@winnicaamonit.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R. 

Winnica Amonit położona jest w miejscowości Cianowice koło Skały. Marcin Niemiec zaczął swoją przygodę z winoroślą w 2008 roku, gdy posadził koło domu kilka rzędów winorośli, jak sam wspomina, bardziej dla sprawdzenia odmian i przydatności miejsca, niż z myślą o poważnej plantacji. Miejsce jest bowiem położone dosyć wysoko, około 400 metrów n.p.m., co stwarza pewne ryzyko dla uprawy winorośli na większą skalę. Efekty były jednak na tyle zachęcające, że w 2011 roku zdecydowano się powiększyć uprawę do areału 0,45 hektara.

Fot. Wiktor Chrzanowski

Jest to już kolejna uprawa winnej latorośli w okolicach Skały i Ojcowa, gdzie tworzy się swego rodzaju „mikroregion winiarski”, skupiający dziś około dziesięciu winnic w różnych stadiach realizacji. Nazwa winnicy nawiązuje do wymarłych stworzeń morskich sprzed milionów lat, których charakterystyczne skamieliny w kształcie spiralnych muszli często znajduje się w jurajskich wapieniach – skałach stanowiących istotny czynnik siedliska tutejszych winnic.

 

Fot.Marcin Niemiec

Wina z winnicy Amonit były prezentowane na wielu degustacjach i spotkały się z bardzo przychylnym przyjęciem. Szczególnie dobrze udają się tu wina białe. W najbliższych latach planowane jest powiększenie winnicy, a także rejestracja komercyjnej produkcji. Wina będą sprzedawane na miejscu, a także w wybranych restauracjach i specjalistycznych sklepach winiarskich.

Fot. Wiktor Chrzanowski

 Plantacja położona jest na dobrze nasłonecznionym, południowym zboczu, opadającym łagodnie w stronę doliny Korzkiewki, w miejscu osłoniętym od północnych wiatrów przez zwartą linię zabudowy. Występuje tu typowa dla regionu wapienna gleba rędzina, składająca się z okruchów skalnych i glin. Po ostatnich korektach w winnicy jej areał wynosi obecnie 0,50 hektara, na których uprawia się następujące odmiany: johanniter, solaris i cserszegi fűszeres na wina białe oraz regent, léon millot i cabernet cortis na wina czerwone.

Pierwsze wina z Winnicy Amonit, które były już prezentowane na kilku degustacjach, spotkały się z bardzo przychylnym przyjęciem publiczności. Przez kilka lat wina te były prezentowane publiczności wyłącznie na różnego festiwalach, spotkaniach winiarskich, przeglądowych degustacjach i konkursach, albo na samej winnicy. Począwszy od rocznika 2018 winnica prowadzi zarejestrowaną działalność komercyjną a jej wina są już dostępne w sprzedaży na samej winnicy oraz w kilku krakowskich restauracjach.

Od dwóch lat do zespołu winnicy dołączyła Joanna Spałek, sommelierka i absolwentka rocznego studium dla winiarzy w Podkarpackiej Akademii Wina. Gospodarze zapraszają do odwiedzenia winnicy i degustacji tutejszych win.

Winnica Amonit znajduje się na trasie NA RYBY I WINO W SERCU OJCOWA

więcej o trasie »

 

 

Winnica Srebrna Góra

 

al. Konarowa 1
30-248 Kraków
Tel. komórkowy: 507 123 895

strona internetowa: www.winnicasrebrnagora.pl
e-mail: pr@winnicasrebrnagora.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R. 

Największa winnica w Małopolsce znajduje się w administracyjnych granicach Krakowa, tuż pod klasztorem oo. kamedułów na Bielanach, na zboczu wzniesienia zwanego Srebrną Górą. Miejsce położone na skraju popularnych terenów spacerowych Lasu Wolskiego, jest dobrze znane mieszkańcom miasta. Ogólnie ta część Krakowa wyróżnia niezwykle urozmaiconym krajobrazem.  U podnóża winnicy Wisła tworzy malowniczy przełom, przepływając pomiędzy wyniosłym Pasmem Sowińca i nieco niższymi Wzgórzami Tynieckimi. Na owych wzniesieniach już we wczesnym średniowieczu sadzono winnice.  

  

Fot. Wojciech Bosak

Niewiele wiemy o początkach uprawy winorośli przy założonym w 1603 roku eremie kamedułów na Bielanach. W okresie międzywojennym na południowym tarasie klasztornego ogrodu, wewnątrz klauzury, istniała niewielka winnica, nie wiadomo kiedy założona, z której do dzisiaj pozostało kilka rzędów obsadzonych głównie starymi mieszańcami. Do niedawna przy murze tarasu rosły także wiekowe krzewy szlachetnej odmiany fetească regală (királyleányka), zostały one jednak wycięte podczas ostatniego remontu. Jeszcze przed kilkunastu laty bielańscy kameduli wyrabiali własne wino, a pieczę nad winnicą i piwnicą sprawował specjalnie do tego wyznaczony „brat wincerz”.

Do tych tradycji nawiązuje współczesna Winnica Srebrna Góra. Powstała ona dzięki determinacji dwóch krakowskich przedsiębiorców, Mirosława Jaxy Kwiatkowskiego – współwłaściciela popularnej krakowskiej restauracji Da Pietro – i Mikołaja Tyca. Na początku trzecim ich wspólnikiem był znany sommelier Michał Jancik, który jednak z uwagi na inne obowiązki musiał wycofać się z tego projektu. Otóż w połowie ubiegłej dekady wymyślili oni sobie, że założą profesjonalną winnicę, lecz kilka lat zeszło im na poszukiwaniu odpowiedniej działki w pobliżu Krakowa.

  

Fot. Wojciech Bosak

Dopiero podczas przypadkowego spotkania z przeorem bielańskiego klasztoru, ojcem Markiem Szeligą, od słowa do słowa dowiedzieli się, że winnica mogłaby znaleźć swoje miejsce na leżących od lat odłogiem kamedulskich gruntach. Przeor zaproponował im także wydzierżawienie części przylegających do klasztoru zabudowań gospodarczych, nadających się do przyszłej produkcji wina. Była to niemal idealna pod każdym względem lokalizacja, o jakiej wcześniej mogli sobie tylko pomarzyć. Urzeczywistnienie tego zamiaru wymagało jednak sporej cierpliwości.

Jakkolwiek władze zgromadzenia kamedułów – zarówno polskie, jak i te najwyższe, rezydujące we Włoszech – od samego początku entuzjastycznie odniosły się do pomysłu winnicy na przyklasztornych terenach, wymagało to dopełnienia niełatwych formalności. Przede wszystkim potrzebna była do tego uchwała kapituły generalnej zakonu, która zbiera się raz na dwa lata we Frascati koło Rzymu i nic nie mogło przyspieszyć tych ustalonych od wieków procedur decyzyjnych. Czekano więc na to cierpliwie kilkanaście miesięcy.

Dwa lata zajęły prace przygotowawcze przed posadzeniem winnicy: doprowadzenie do porządku nieuprawianej od dawna ziemi i zamówienie odpowiednich do miejscowych warunków sadzonek winorośli. Sporym utrudnieniem okazała się skomplikowana struktura geologiczna, duże zróżnicowanie występujących tu typów gleb oraz podatność zbocza na erozję. Występują tu bowiem obok siebie wychodnie skał wapiennych, suche piaszczyste łachy i poletka wypełnione żyznymi glinami, przy czym poszczególne rodzaje gleb są często przemieszane i nałożone na siebie warstwami.

Dlatego na samym początku tych prac wykonano szczegółowe badania gleby i podłoża i na ich podstawie wyróżniono kilkanaście w miarę jednolitych parceli, z których każda wymagała innego przygotowania gleby oraz zastosowania innych podkładek do szczepienia winorośli. Sadzonki (ponad 50 tysięcy sztuk) zamówiono w jednej z renomowanych niemieckich szkółek winorośli, a tamtejsi specjaliści pomogli w doborze odpowiednich klonów i podkładek. Posadzone je ostatecznie na wiosnę 2010 roku, za jednym zamachem na całych zaplanowanych 12 hektarach. Dwa lata później powstało pierwsze tutejsze wino.

Winnica zajmuje południowo-zachodnie zbocze Srebrnej Góry, wznoszące się prawie 80 metrów ponad poziom szerokiej w tym miejscu doliny Wisły, po obydwu stronach obsadzonej wiekowymi kasztanowcami Alei Wędrowników. Idąc wspomnianą Aleją ku górze, w stronę klasztoru, mijamy po lewej stronie ośmiohektarowa parcelę obsadzoną stosunkowo odpornymi odmianami mieszańcowymi. Są to: johanniter, solaris, seyval blanc, hibernal i jutrzenka na wina białe oraz regent, rondo i cabernet cortis na wina czerwone.

Natomiast po prawej stronie (powyżej Alei Wędrowników) posadzono szlachetne, choć trudne w uprawie szczepy Vitis vinifera. Uprawia się tam pinot noir, zweigelt i acolon na wina czerwone oraz chardonnay, pinot gris, riesling, traminer, auxerrois i siegerrebe na wina białe. Lokalną ciekawostką jest bardzo rzadki klon rieslinga o czerwonych owocach, który poza Srebrną Górą jest uprawiany tylko w paru niemieckich winnicach. Doświadczenia z dwóch zebranych dotąd roczników pokazują, że taki zestaw odmian winorośli dość dobrze tu sprawdza, zapewniając z jednej strony regularny plon winnicy, z drugiej – wysoką jakość wina.

Produkcja wina odbywa się obecnie w odremontowanych pomieszczeniach zabytkowej klasztornej obory, docelowo jednak będzie przeniesiona do sąsiedniego, obszerniejszego budynku dawnej drewutni i stolarni, który jest w trakcie odbudowy.

W tym roku u podnóża winnicy powstał  pawilon degustacyjny zdolny pomieścić do 40 osób, a w kolejnych etapach planowane jest utworzenie sklepu z winami oraz winebaru. W 2017 roku dosadzono kolejnych 13 hektarów, obsadzonych głównie szlachetnymi odmianami Vitis vinifera, na lessowej działce w pobliskich Przegorzałach. 

 

Winnica Kuźnia

Joanna i Piotr Zagórscy

ul. Narutowicza 8
33-180 Gromnik
Tel. komórkowy: 501 279 131


e-mail: kuznia_zagorscy@vp.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R.

Kolejna winnica braci Zagórskich znajduje się w zachodniej części Gromnika, na pograniczu z miejscowością Siemiechów. Należąca do Joanny i Piotra Zagórskich Winnica Kuźnia została założona wiosną 2008 roku i zajmuje powierzchnię około 0,5 hektara. Plantacja ta jest położona na zboczu o słonecznej, południowo-zachodniej wystawie. Ta część Gromnika jest zdecydowanie niżej położona – około 300 metrów n.p.m. – i przez to nieco cieplejsza.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Nasadzenia winnicy obejmują głównie odmiany przerobowe o podwyższonej odporności, pochodzące z hodowli niemieckich instytutów badawczych. Podstawowe uprawiane szczepy na wina białe, to solaris i johanniter, a na wina czerwone – bolero, monarch i cabernet carol. Obok nich znajduje się tu także niewielka, doświadczalna plantacja odmian deserowych, w której posadzono kilkanaście nowych selekcji.

Wina z Winnicy Kuźnia były już nieraz prezentowane na ogólnopolskich spotkaniach i konkursach winiarskich, skąd zwykle przywoziły nagrody i wyróżnienia. Do najwyżej cenionych należą tutejsze wytrawne solarisy i cabernety, odznaczające się czystym odmianowym charakterem. Gospodarze zapraszają do odwiedzenia swojej winnicy, położonej malowniczo wśród pagórków, pól i lasów, a także piwnicy, gdzie odbywa się wyrób wina.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Warto w tym miejscu wspomnieć także najmłodszego z braci Zagórskich – Zygmunta, który również odkrył w sobie powołanie do winogrodnictwa i winiarstwa. Należąca do niego Winnica Sucha Góra zajmuje powierzchnię 0,3 hektara i podobnie jak uprawy jego braci jest położona na terenie gminy Gromnik. Pochodzące z niej wina również zdobyły już kilka wyróżnień na pokazach i konkursach winiarskich. 

Winnica Kuźnia znajduje się na trasie WŚRÓD WINNIC I PASIEK NA POGÓRZAŃSKIM GROMNIKU

więcej o trasie »


 

Winnica Zawisza

Mariusz Chryk

Wesołów 200 k. Zakliczyna
32-840 Zakliczyn
Tel./Fax: 14 66 53 201
Tel. komórkowy: 691 671 838

strona internetowa: www.winorosl-mch.eu
e-mail: mariusz.chryk@winorosl-mch.eu

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R.

Mariusz Chryk, to w środowisku winiarzy z dorzecza Dunajca niemal instytucja. Prezesuje stowarzyszeniu tarnowskich winiarzy, prowadzi winnicę i szkółkę winorośli, doradza przy zakładaniu nowych plantacji, a jego wina zdobywają medale na każdym konkursie, na którym się pojawią. Pochodzi z okolic Zielonej Góry, gdzie przy każdym starym domu pną się krzewy winnej łozy, pracował kilka lat w winnicach w Szwajcarii i we Francji, w końcu osiadł w rodzinnych stronach swojej żony i oczywiście tu też założył winnicę.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Najpierw była niewielka, kilkuarowa winniczka przy domu w Wesołowie kolo Zakliczyna, posadzona w 2005 roku. Dwa lata później powstała znacznie większa uprawa w niedalekiej Brzozowej, o powierzchni niemal jednego hektara. Ta ostatnia winnica zajmuje dobrze nasłoneczniony stok o wystawie południowej i południowo-zachodniej i została obsadzona zarówno odmianami przerobowymi (do wyrobu wina), jak i deserowymi. Uprawia się tu następujące odmiany na wina białe: solaris, johanniter, helios, riesling, muskat ottonel, doral i chardonnay, oraz na wina czerwone: pinot noir, cabernet cortis, cabernet carol, cabernet carbon, monarch, regent, rondo, rathay, rösler i cabernet sauvignon.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Wina białe powstają z reguły jako odmianowe (z jednego szczepu), natomiast czerwone są najczęściej kupażowane z kilku odmian i nierzadko dojrzewają w kontakcie z drewnem dębowym. Winnica oferuje także sadzonki winorośli z własnej szkółki, w tym licencjonowane nowe odmiany z niemieckiego instytutu winiarskiego we Freiburgu, z którym Mariusz Chryk od lat współpracuje.

 

Winnica Zadora

Zofia Michałowska

Szczepanowice 215
33-114 Rzuchowa
Tel. komórkowy: 502 714 696

strona internetowa: www.mtskrzyp.wordpress.com
e-mail: winnica.zadora@gmail.com

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R.

Miejscowość Szczepanowice położona jest w dolinie Dunajca, kilkanaście kilometrów na południe od Tarnowa, w rejonie nazywanym często “polskim biegunem ciepła”. Przez prawie czterysta lat, aż do połowy XIX wieku wieś ta była gniazdem znanej rodziny Chrząstowskich herbu Zadora, przy których dworze miała znajdować się winnica. Do tej tradycji nawiązuje Winnica Zadora, założona przez Zofię i Stanisława Michałowskich.

Państwo Michałowscy, na co dzień mieszkający w Krakowie, przed laty kupili w Szczepanowicach domek z ogrodem, traktując to miejsce jako letnisko. Ich przygoda z winoroślą zaczęła się od paru krzewów posadzonych w przydomowym ogrodzie. Efekty były tak zachęcające, że postanowili założyć winnicę z prawdziwego zdarzenia. W tym celu zakupili odpowiednią działkę i w 2007 roku obsadzili tam winoroślą 20 arów. Niedługo później plantacja ta została powiększona do dzisiejszej skali pół hektara, a obok domu powstał niewielki budynek z piwnicą przeznaczony do wyrobu wina. Pani Zofia wzięła udział w programie szkoleniowym “Winnice Małopolski” i w 2008 roku ukończyła tygodniowy kurs w renomowanej szkole winiarskiej w Klosterneuburgu pod Wiedniem.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Wina państwa Michałowskich bardzo szybko zdobyły uznanie – były prezentowane między innymi na dorocznych Konwentach Polskich Winiarzy – i zyskały sobie grono wiernych amatorów. To zadecydowało o zarejestrowaniu ich komercyjnej produkcji, co nastąpiło w 2011 roku. Była to wtedy jedna z najmniejszych polskich winnic prowadzących taką komercyjną działalność i sprzedaż wina. W ostatnich latach winnica została powiększona do powierzchni ponad dwóch hektarów.

  

Fot. Wiktor Chrzanowski

Winnica posadowiona jest dość łagodnym południowym zboczu górującym ponad zabudową wsi, na dość ciężkiej, gliniasto-piaszczystej glebie, typowej dla tej części Pogórzy. Uprawia się dość spory wachlarz szczepów, zarówno mieszańcowych, jak i Vitis vinifera. Są to: johanniter, solaris, orion, phoenix, merzling i ortega na wina białe oraz regent, rondo, acolon i pinot noir na wina czerwone. Niedawno państwo Michałowscy powiększyli budynek winiarni, który zyskał przez to obszerniejszą, wygodną piwnicę do wyrobu wina oraz salę degustacyjną. W planie jest także stopniowe powiększenie winnicy.

Fot. Wiktor Chrzanowski

Winnica Zadora znajduje się na trasie NAD POLSKI BIEGUN CIEPŁA

więcej o trasie »

 

Winnica Hybridium

Marcin Pierożyński

Witanowice k. Wadowic
34-103 Witanowice
Tel.: 501 434 554

strona internetowa: www.hybridium.pl
e-mail: hybridium@hybridium.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R. 

Marcin Pierożyński założył kilka znanych krakowskich restauracji (w tym kultową ZaKładkę, jeden z najmodniejszych dziś adresów kulinarnych w mieście). Z tej gastronomicznej działalności wyrósł pomysł własnej produkcji wina. Winnica Hybridium  w Witanowicach koło Wadowic została założona w 2009 roku i dziś zajmuje niecałe dwa hektary łagodnie nachylonego południowego zboczą, pokrytego lessową glebą z domieszką piasków i glin. Na wina białe uprawia się tu szczepy hibernal, solaris i bianca, a na czerwone – regent i rondo.

  

Fot. Marcin Pierożyński

Produkcję wina nadzoruje jeden z weteranów małopolskiego winiarstwa Maciej Kaplita z Winnicy Comte w Kluczach (gdzie też odbywa się cały proces wyrobu). Wina z Witanowic spotkały się z dobrym przyjęciem krytyków i publiczności i zdobyły już kilka medali na konkursach winiarskich. Chwalone są zwłaszcza wina czerwone, które dojrzewają minimum pół roku w beczkach francuskich. Winnica prowadzi zarejestrowaną komercyjną produkcję, a tutejsze wina są dostępne w winotekach i restauracjach.

  

Fot. Marcin Pierożyński

 

 

Winnica Nad Dworskim Potokiem

Rolniczy Zakład Doświadczalny Uniwersytetu Jagiellońskiego

Łazy 2
32-765 Rzezawa
Tel.: 14 612 78 12

strona internetowa: www.winnica-uj.pl
e-mail: winnica@uj.edu.pl

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO

MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2013 R.

Należąca do Uniwersytetu Jagiellońskiego Winnica Nad Dworskim Potokiem w Łazach koło Bochni zalicza się do najlepszych w naszym kraju. Nie jest to jedyna taka uniwersytecka plantacja w Polsce – parę wyższych szkół rolniczych nawet wcześniej, niż UJ wzięło się za uprawę winnej łozy – jednak żadne z tych przedsięwzięć nie przyniosło, jak dotąd, tak ciekawych rezultatów. Tutejsze wina zdobyły już wiele międzynarodowych i krajowych wyróżnień i jako pierwsze w Polsce weszły do oficjalnej sprzedaży.

Przez ponad 700 lat, aż do reformy rolnej Łazy stanowiły własność klasztoru benedyktynek ze Staniątek kolo Wieliczki. Średniowieczne zapiski wspominają, że w dobrach tego klasztoru znajdowały się winnice, ale dziś trudno byłoby wskazać ich dokładne lokalizacje. W pobliskiej Moszczenicy, na wzniesieniu nazywanym do dzisiaj Górą Winnicą miał wówczas swoje plantacje klasztor bożogrobców w Miechowie. W 1970 roku pozostałą po parcelacji klasztornego majątku stuhektarową resztówkę w Łazach przekazano na potrzeby Uniwersytetu Jagiellońskiego. 

  
Fot. Anna Wojnar

Dziś gospodarstwo uniwersyteckie w Łazach działała pod szyldem Rolniczego Zakładu Doświadczalnego UJ i zajmuje się różnoraką produkcją rolną, prowadzoną na komercyjnych zasadach. Uprawa winorośli i produkcji wina stanowi tylko niewielką, choć z punktu widzenie uniwersytetu dość istotną część tej działalności. Pomysł winnicy narodził się w 2004 roku podczas wizyty ówczesnego prorektora do spraw rozwoju (późniejszego rektora) prof. Karola Musioła na zaprzyjaźnionym uniwersytecie w Montpellier w południowej Francji, gdzie działa jeden z najsłynniejszych na świecie instytutów enologii.

Warto przypomnieć, że już wcześniej, w ramach międzyuczelnianej współpracy studenci i absolwenci krakowskiej farmacji mogli zdobywać w Montpellier specjalizację w zakresie enologii. Pomimo tak znakomitych francuskich koneksji, założenie winnicy powierzono polskim specjalistom, lepiej obeznanym z realiami naszego klimatu. Głównym doradcą i projektantem winnicy był Roman Myśliwiec z Winnicy Golesz w Jaśle, a przy wyrobie pierwszy roczników tutejszych win pomagał Marek Jarosz z Polskiego Instytutu Winorośli i Wina.

  
Fot. Anna Wojnar
 
Pierwsze krzewy winorośli zasadzono już wiosną 2005 roku na powierzchni 30 arów, a w kolejnych latach plantacja ta została powiększona do obecnego areału 3,5 hektara. Obok winnicy powstał też wygodny, klimatyzowany i nowocześnie wyposażony budynek winiarni z własnym laboratorium, jakiego mógłby pozazdrościć niejeden austriacki, czy niemiecki winiarz. Poza miejscem do produkcji zadbano tu także o warunki do prowadzenia zajęć dydaktycznych w ramach pierwszych w Polsce podyplomowych studiów z zakresu enologii, jakie od dwóch lat organizuje Wydział Farmacji UJ.

Za realizację rektorskiego pomysłu od samego początku odpowiada pan Adam Kiszka, absolwent krakowskiej AR i długoletni kierownik uniwersyteckiego gospodarstwa w Łazach. Gdyby nie jego determinacja, plany te pewnie pozostałyby w sferze marzeń. Popołudniami i w weekendy najłatwiej zastać go w winnicy lub winiarni, gdzie pomaga mu zwykle żona (również pracownik UJ), a nierzadko też dorosłe już dzieci. „Gdybyśmy pracowali tylko od ósmej do szesnastej nic by z tego nie wyszło” – zwykli mówić państwo Kiszkowie – „winorośli i wino trzeba traktować jak osobistą sprawę”.

Winnica zajmuje fragment południowego zbocza za zabudowaniami poklasztornego folwarku. W uprawie dominują stosunkowo odporne odmiany mieszańcowe, dobrze sprawdzone w warunkach południowej Polski, choć tytułem próby posadzono też parę rządków Vitis vinifera.  Adam Kiszka ma tu racjonalne podejście, tym bardziej, że już pierwszej zimy młode winorośle musiały się zmierzyć z mrozem –32°C. Jako rolnik z długoletnią praktyką wie, że każda decyzja dotycząca uprawy musi przekładać się na wymierny plon.

W sumie w winnicy zasadzono około dwudziestu odmian. Dwie trzecie powierzchni zajmują szczepy na wina białe, z których jak dotąd najlepiej sprawdziły się seyval, bianca, muszkat odeski, jutrzenka i (przede wszystkim) hibernal. Z odmian czerwonych dobrze udają się rondo, regent i marechal foch. Dość ciężkie, gliniasto-piaszczyste gleby dają winogronom sporo ekstraktu i kwasowości, dlatego tamtejsze wina z reguły zyskują po roku, czy dwóch leżakowania.

Adam Kiszka sporo eksperymentuje w winnicy i piwnicy. W niektórych rocznikach część gron hibernala jest suszona po zbiorze i służy do wyrobu mocnych, półsłodkich win w typie włoskich passito i vin santo. W 2014 roku udało się z tej odmiany uzyskać także znakomite słodkie „wino lodowe” z winogron zebranych na początku grudnia przy temperaturze –11°C. Ostatnie roczniki win czerwonych leżakują w beczkach z dębu francuskiego i kaukaskiego.

Winnica Nad Dworskim Potokiem już w 2008 roku rozpoczęła oficjalnie zarejestrowaną produkcję i sprzedaż wina, jednak do dziś większość wyrabianych tu butelek jest przeznaczona na wewnętrzne potrzeby uniwersytetu. Sprzedaż wina odbywa się wyłącznie na miejscu w winiarni, w wyznaczone dni tygodnia.

 

Winnica Comte

Maciej Kaplita

ul. Hardego 19
32 -310 Klucze
Tel. komórkowy: 608 313 988

strona internetowa: www.winnicacomte.pl
e-mail: poczta@winnicacomte.pl

Winnica Comte w Kluczach kolo Olkusza była w poprzedniej dekadzie jednym z najbardziej ambitnych projektów winiarskich w Małopolsce, a jej założyciel Maciej Kaplita, to jeden z najbardziej oryginalnych winiarzy w tym regionie. Winnica powstała w 2004 roku i z czasem rozrosła się do areału  0,8 hektara. Plantacja ta zajęła dwie działki położone na łagodnych południowo-zachodnich i zachodnich zboczach, opadające w stronę pobliskiej Pustyni Błędowskiej. Występują tu typowe dla Jury gleby kamienisto-gliniaste na podłożu skał wapiennych (tzw. rędziny).

  

Fot. Maciej Kaplita

W nasadzeniach tych od początku dominowały szlachetne szczepy Vitis vinifera  – dornfelder na wina czerwone i muskat ottonel na wina białe. Flagowym produktem winnicy stal się starzony w używanych beczkach francuskich dornfelder, często typowany jako najlepsze polskie wino czerwone. Na początku obecnej dekady winnicę dosięgła jednak seria katastrofalnych mrozów i przymrozków, a do tego prawdziwe tornado, które przeszło tamtędy latem 2012 roku. Plantacja została wtedy w dużej części zniszczona i dziś znajduje się w odbudowie. Tymczasem Maciej Kaplita doradza w paru innych projektach winiarskich (m.in. w Winnicy Hybridium w Witanowicach).

  

Fot. Maciej Kaplita

 

 

Winnica Nad Dobrą Wodą

Katarzyna i Jacek Hamela

Garlica Duchowna 56
32-087 Zielonki
Tel. komórkowy: 609 646 122


e-mail: khamela@inetia.pl

Niewielka Winnica Nad Dobrą Wodą położona jest w miejscowości Garlica Duchowna koło Zielonek, w odległości zaledwie kilku kilometrów od północnych granic Krakowa. Jej właściciele, Katarzyna i Jacek Hamelowie przed laty przeprowadzili się tu z miasta i dość szybko doszli do wniosku, że uprawa winorośli będzie najlepszą formą zagospodarowania zbocza wnoszącego się ponad ich nowym domem.

  

Fot. Jacek Hamela

Zasadzona w 2006 roku plantacja o powierzchni 0,3 hektara zajmuje środkową część zbocza wznoszącego się ponad doliną niewielkiej rzeki Garliczki. Najważniejsze spośród uprawianych tu szczepów, to seyval blanc, jutrzenka i bianca na wina białe oraz rondo i dornfelder na wina czerwone. Wina państwa Hamelów były kilkakrotnie prezentowane na dorocznych Konwentach Polskich Winiarzy, zdobywając wyróżnienia.

  

Fot. Jacek Hamela

 

 

Winnica Szawapier

Elżbieta i Marcin Pieróg

Stryszawa 815
34-205 Stryszawa
Tel./Fax: 33 87 47 455
Tel. komórkowy: (+43) 67 64 84 96 08

strona internetowa: www.winnica-szawapier.com
e-mail: office@winnica-szawapier.com

Winnica Szawapier znajduje się w Stryszawie, malowniczej miejscowości letniskowej położonej niedaleko Suchej Beskidzkiej. Jej właścicielami są państwo Elżbieta i Marcin Pieróg, którzy prowadzą tam również gospodarstwo agroturystyczne. Założona w 2009 roku plantacja liczy sobie obecnie 0,75 hektara i jest położona około 450 metrów n.p.m. (a więc dość wysoko, jak na nasze warunki klimatyczne), na dobrze nasłonecznionym południowo-zachodnim stoku.

  

Fot. Marcin Pieróg

W winnicy testuje się kilkanaście szczepów, z których jak dotąd najbardziej obiecujące okazały się solaris i bianca na wina białe oraz marechal foch, regent, rondo i rösler na wina czerwone. Właściciele zamierzają w najbliższych latach zarejestrować komercyjną działalność i rozpocząć sprzedaż wina, a także wybudować piwnicę produkcyjną z miejscem do degustacji.

   

Fot. Marcin Pieróg