WINNICA NAD PRĄDNIKIEM – MIEJSCE PRZYJAZNE ROWERZYSTOM

Paweł i Elżbieta Woźniczka
ul. Ojcowska 74
32-089 Prądnik Korzkiewski
www.agro-mlyn.pl
agro.mlyn@poczta.fm
+48 606 404 704

WINNICA ZOSTAŁA WŁĄCZONA DO MAŁOPOLSKIEGO SZLAKU WINNEGO W 2017 R. 

Dolina Prądnika, która na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego tworzy głęboko wcięty skalisty kanion, w wielu miejscach cienisty i wilgotny, raczej nie kojarzy się z winnicznymi krajobrazami. Dlatego dla niektórych może być zaskoczeniem, że tuż obok dojrzewają słodkie winogrona, z których wyrabiane są pierwszorzędnej klasy wina. Na otaczającym bezpośrednio dolinę jurajskim płaskowyżu powstało już dotąd kilkanaście winnic, w tym kilka dość znanych. Wspólnie tworzą one jeden z ciekawszych zakątków na winiarskiej mapie naszego kraju.

Jedną z tych upraw jest niewielka rodzinna Winnica Nad Prądnikiem, położona w Prądniku Korzkiewskim, parę kilometrów na południe od Ojcowa. Wyjaśnijmy od razu, że nazwa winnicy nie pochodzi od wspomnianej miejscowości, ale od potoku Prądnik, który przepływa przez całą dolinę. To jednak nie koniec zawiłości lokalnej toponomastyki. Jeśli bowiem podążymy dalej z biegiem potoku, to po kilkunastu kilometrach natrafimy na dwa kolejne Prądniki: Biały i Czerwony, dawne wsie, a obecnie dzielnice Krakowa. Natomiast sama rzeczka na tym odcinku już nie nazywa się Prądnikiem, lecz Białuchą.

Winnica stanowi część gospodarstwa agroturystycznego prowadzonego przez państwa Elżbietę i Pawła Woźniczków. Miejsce to ma długą i ciekawą historię. Prądnik Korzkiewski, podobnie jak inne miejscowości w tej części Doliny Prądnika nigdy nie był typową wsią rolniczą, lecz od XVI wieku rozwijały się tu osady rzemieślnicze i przemysłowe dostarczające wyrobów na rynek pobliskiego Krakowa. Korzystając z darmowego źródła w postaci wartkiego potoku lokowano nad Prądnikiem rozmaite warsztaty i fabryczki poruszane kołami wodnymi. Szczególnie znane były tutejsze papiernie (najstarsze w Polsce), prochownie, a także hamernie, czyli kuźnice, produkujące przeróżne wyroby metalowe.

Tam, gdzie obecnie wznosi się dom państwa Woźniczków, w którym mieszczą się także pokoje dla gości pierwotnie znajdowała się jedna ze słynnych prądnickich papierni, a po zaprzestaniu produkcji papieru, w okresie zaborów, zakład ten przekształcono w młyn zbożowy. Młyn ten, który od paru pokoleń należał do rodzimy pani Elżbiety funkcjonował jeszcze do 1980 roku. Śladem tej industrialnej przeszłości jest wciąż widoczny nieopodal domu kanał dawnej młynówki, dostarczającej niegdyś wody do napędu kół młyńskich.

Pomysł własnej winnicy narodził się w 2009 roku, jednak jego realizacja pochłonęła sporo czasu. Przede wszystkim trzeba było uporządkować działkę: usunąć siewki, splantować nierówności, a także doprowadzić do należytego stanu wyjałowioną i zakwaszoną glebę. Posadzenie winnych krzewów stało się więc możliwe dopiero na wiosnę 2011 roku. Winnica znajduje się w odległości zaledwie kilku minut spaceru od domu i pensjonatu, na zboczu wzniesienia zwanego Bronówka, w miejscu wyniesionym około 50 metrów powyżej poziomu Doliny Prądnika, mniej więcej 330–340 metrów n.p.m. Ten dobrze nasłoneczniony, południowy stok o wyraźnym spadku jest osłonięty od północy i wschodu przez niewielki zagajnik, co dodatkowo poprawia warunki dojrzewania winogron. Kilkaset kroków od winnicy znajduje się niewielki przysiółek o intrygującej nazwie Wino, nie wiadomo jednak, czy wiąże się z tym jakaś lokalna winiarska historia.

Obecnie plantacja liczy 40 arów, na których uprawia się około 1500 krzewów winorośli. Z tego areału nieco więcej niż połowę zajmują ciemne odmiany regent i rondo (na wina czerwone i różowe), a pozostałą cześć stanowią jasne szczepy seyval blanc, jutrzenka i solaris (na wina białe). Z winnicą sąsiaduje bezpośrednio licząca kilkanaście pni pasieka, pszczelarstwo jest bowiem od dawna wielką pasją pana Pawła, której bynajmniej nie zaniedbał, gdy zainteresował się winiarstwem. Owo sąsiedztwo mocno ogranicza możliwość stosowania chemicznych środków do ochrony winnych latorośli, gdyż być zabójcze dla pszczół. Z myślą o takiej właśnie „integrowanej” uprawie w winnicy posadzono wyłącznie odporne odmiany winorośli, nie wymagające intensywnych oprysków.

Przerób winogron i produkcja wina odbywa się w niewielkiej przydomowej piwnicy, w której powstają także niewielkie ilości miodów pitnych. Wina państwa Woźniczków są fermentowane w zbiornikach ze stali nierdzewnej, a ich świeży, owocowy styl dobrze wpisuje się w produkcję innych winnic z terenu Jury. Są to zazwyczaj wina odmianowe, choć w niektórych rocznikach powstają także kupaże. Specjalnością winnicy są zwłaszcza białe wina z aromatycznej jutrzenki a także wina różowe. Ciekawie zapowiadają się także pierwsze eksperymenty z produkcją win musujących.

Z uwagi na niewielką skalę produkcji wina z Winnicy Nad Prądnikiem nie są one sprzedawane na zewnątrz, lecz dostępne wyłącznie na terenie gospodarstwa. Można ich także spróbować przy okazji różnych degustacji i festynów organizowanych parę razy w roku przez prężnie działające lokalne Stowarzyszenie Winiarzy Jury Krakowskiej, w którego pracach pani Ela i pan Paweł aktywnie uczestniczą. Goście odwiedzający gospodarstwo mogą także skosztować innych tutejszych produktów: sezonowych miodów z pasieki, miodów pitnych, a także własnego wyrobu chleba i konfitur.

 

Przewiń do góry